Modlitwa za chorych. „Ojcze w niebie, Ty z miłości do człowieka posłałeś na świat swojego Syna, który żyjąc wśród nas uzdrawiał chorych i pomagał cierpiącym. Przez Twą nieskończoną miłość, proszę Ciebie o łaskę zdrowia dla chorych, jeśli jest taka Twoja wola, a otrzymane zdrowie nie przyczyni się do ich zguby wiecznej. Gość kasia. Guests. Opublikowano 22 Lutego 2012. Wszystkim bardzo współczuje. Mój Tata zmarł wczoraj w nocy, Miał raka trzustki z przerzutami do wątroby i na nerkę. W grudniu pojawiła się żółtaczka, tata trafił do szpitala. Ponieważ guz był duży dwa razy próbowano udrożnić mu kanaliki żółciowe. Wbrew zapowiedziom rządzących, chorzy na raka nadal są pozbawieni dostępu do ratujących życie terapii. Ponad 30 tysięcy przedwczesnych śmierci Polaków rocznie dałoby się uniknąć. Na majowej liście onkologicznych leków refundowanych nie pojawiły się nowe terapie. Poziom dostępności do terapii onkologicznych pozostaje na bardzo niskim poziomie od ponad 2 lat. Oncoindex Do każdego człowieka trzeba podejść indywidualnie i pytać, czego potrzebuje i co możemy dla niego zrobić. Człowiek chory na raka nie traci umiejętności dokonywania własnych wyborów. To, co łączy większość osób chorych, to potrzeba rzetelnej wiedzy o chorobie i świadomość, że można podjąć leczenie. Cześć - Mam raka., Łódź. 5237 osób lubi to · 352 osoby mówią o tym. Cześć. Mam na imię Paula, jestem z Łodzi, mam 35 lat i w wieku 31 lat zachorowałam na Osoba chora na nowotwór potrzebuje około dwa razy więcej białka niż zdrowa. Dlatego najważniejszą rolę w diecie odgrywają produkty z dużą zawartością białka, takie jak chudy twaróg, jogurt qlqdg99. Pisze tego posta na gorąco, bo cała aż się trzęsę. Dziś jak zwykle w przerwie w pracy przeglądałam serwis informacyjny, a tam new jakiego dawno nie widziałam. Kopara mi opadła. Pewna mądra mama w Texasie wpadła na pomysł łatwego zarobku na dziecku. To akurat mnie nie dziwi, bo rodzice potrafią wykorzystywać swoje dziecko dla osiągnięcia własnych korzyści materialnych. Zszokował mnie sposób i krzywda, niewyobrażalna krzywda jaką zrobiła dziecku. Otóż owa mamusia ogoliła córkę na łyso i umieściła jej zdjęcie w sieci jakoby zbierała pieniądze bo dziecko ma raka!! Czy wy to ogarniacie? Bo ja nie bardzo. Ta kobieta chyba nie zdawała sobie sprawy co to znaczy mieć chore dziecko, a co dopiero chore na raka. I ludzie współczuli i wpłacali. Uzbierała 10 tys. dolarów gdy zaciekawiła pomoc społeczną i miejscowego lekarza. Prawda wyszła na jaw, a ona już nie jest już matką. Źródło- Choć sama nie mam dzieci (pierwsze w drodze) pracuję w miejscu gdzie choroba to codzienność. Przychodzą do nas nie tylko starsi, ale i rodzice z małymi dziećmi nawet kilku miesięcznymi. Nawet sobie nie wyobrażacie jaki ci ludzie przeżywają dramat, ile wylali łez, ile nie przespali nocy. Gdy widzę maleństwo 4-5 letnie, które ma porażenie mózgowe i jest w zasadzie roślinką, albo naszą ostatnią podopieczną- 9 letnią dziewczynkę z guzem mózgu nieoperacyjnym, która ma przerzuty do kości, zadaję sobie pytanie- Boże ile ci ludzie (rodzicie i dzieci) mają w sobie siły, by walczyć o każdy oddech, o każdy dzień? Gdybym sama miała tak chore dziecko nie wiem czy bym podołała. Ogromnie podziwiam takich rodziców, którzy walczą z całych powiem wam jedno, gdyby moje dziecko było ciężko chore stanęłabym bym na rzęsach, żeby je ratować. Może kraść bym nie poszła, ale jeśli trzeba byłoby wyprzedać majątek czy płaszczyć się w mediach bądź u znanych ludzi, choćby mnie wyrzucali drzwiami wchodziłabym oknem. Kochający rodzic dla dziecka zrobi wszystko. Nie zapomnę gdy bratanica mojej koleżanki urodziła się z wadą serca, którą miało tylko czworo dzieci w Polsce. Pukali gdzie się tylko dalo, byli nawet w TVN prosić o pomoc, bo operacja w Niemczech miała kosztować bodajże 60 tys. euro. Szarego człowieka na to nie stać. Nagrali film, w którym opowiedzieli historię oczami taty, który cierpi z powodu krzywdy dziecka. Na ich miejscu zrobiłabym to samo. Powiedzcie mi zatem jak okrutnym trzeba być człowiekiem, jak nie mieć serca, by wmawiać ludziom tak potworną chorobę dziecka tylko po to, by wyłudzić pieniądze. Dla mnie to jest straszne. Jaką traumę to dziecko będzie miało. Może kiedyś znajdzie tą ulotkę z własnym wizerunkiem, a w niej przeczyta, że miało raka i matka zbierał na nie pieniądze. Tyle tylko, że to brednie. Jakbyście się poczuli, gdyby wasza matka czy ojciec posłużyli się wami, by w imię solidarności społecznej i współczucia wyłudzić pieniądze? Gdyby powiedziano wam, że macie udawać chorych, cierpiących i umierających? Dla mnie taka kobieta nigdy nie powinna mieć dzieci. Nie jest godna tego. Na szczęście odpowiednie służby szybko się zorientowały w czym rzecz i zdążyły na czas, bo strach myśleć do czego ona mogła się posunąć. Odebrano jej prawa rodzicielskie- słusznie? Jak najbardziej. Za coś takiego to moim zdaniem mimo wszystko niewielka kara. Powinna odbyć co najmniej półroczne prace społeczne w jakimś hospicjum, szpitalu z oddziałem onkologii dziecięcej, by na własne oczy zobaczyć, co to znaczy nowotwór u dziecka. Takie kobiety nie powinny mieć zdolności do rodzenia. Mam nadzieje, że los da jej jeszcze porządną nauczkę. Czekam na wasze opinie. Buziaki ŚW. PREREGRYN Druga połowa XX w. Medalik aluminiowy z USA Peregrine Laziosi 1260-1345. Urodził się z Forli we Włoszech. Zanim został świętym był tzw. „złotym młodzieńcem”, a nawet występował przeciw papieżowi. Jego życie zmieniło się gdy spoliczkował św. Filipa Benizi, ten nadstawił mu drugi policzek i modlił się za niego. Peregrynowi zrobiło się wstyd, miał wyrzuty sumienia. Objawiła mu się Matka Boska, która kazała mu wstąpić do zakonu Serwitów ( założonego przez Benziniego) w Sienie . Gdy powrócił do Forli założył klasztor Serwitów w swoim miasteczku, był kaznodzieją. Zachorował na raka i groziła mu amputacja nogi, długo modlił się w noc przed operacją i doznał cudownego uzdrowienia. Potem wypraszał cudowne uzdrowienia dla innych. Kanonizowany w 1726 r. jest patronem chorych na raka. Diagnoza nowotworu – jak przyjąć tę wiadomość?To bardzo trudny okres, ale możesz sobie z nim poradzić. Nowotwór to walka. Aby do niej stanąć, musisz skorzystać ze wszystkich dostępnych form pomocy. Dobry humor i zapasy siły to najlepsza obrona pacjenta z nowotworem. Kluczowe jest też wsparcie przed zachorowaniem na nowotwór to cecha naszych czasów. Ta choroba nie wybiera i dotyka osoby w każdy wieku. Co roku umierają na raka tysiące ludzi na całym świecie. Co zrobić, kiedy nas spotyka diagnoza nowotworu?Taka wiadomość na ogromny wpływ na psychikę i emocje pacjenta. Diagnoza nowotworu zmienia całe życie. Wiele osób zaczyna myśleć o swoim życiu w podziale na etap “przed zachorowaniem” i “po zachorowaniu”.W dzisiejszym artykule przyjrzymy się temu, jak poradzić sobie z tą trudną wiadomością i co zrobić, gdy lekarz poinformuje nas o wykryciu nowotworu wiąże się z potrzebą informacjiOtrzymanie informacji o tym, że choruje się na nowotwór niesie ze sobą ogromne zmiany w życiu pacjenta. Jednakże diagnoza nowotworu wpływa na nas jeszcze gorzej, jeśli nie wiemy na czym tak naprawdę polega choroba i co się z nią wiąże. To ważne, by wiedzieć w jakim stadium znajduje się choroba i na czym dokładnie będzie polegało chwile rozmowy z lekarzem są najtrudniejsze. Później zaczyna się seria badań i testów, które mają na celu sprecyzowanie diagnozy. Pomogą one w dobraniu optymalnego sposobu szczegółowej diagnozy może zająć kilka dni a nawet kilka tygodni. Przez ten czas pacjent bardzo się denerwuje – to osób przeżywa ogromny szok, kiedy dowiaduje się o chorobie. Najpierw pojawiają się silne negatywne myśli i emocje. Większość z nas przytłacza strach przed śmiercią. Eksperci mówią, że te chwile są pełne trudnych emocji i jednak, że samo leczenie nowotworu i radzenie sobie z chorobą na poziomie emocjonalnym to zapewniają, że to normalne iż diagnoza nowotworu wiąże się ze złością i strachem, zwłaszcza w pierwszych chwilach rozmowy z lekarzem. Podkreślają także, że bardzo ważna jest tu umiejętność radzenia sobie z emocjami i kontrolowania ich. To trudne chwile, ale można przez nie przejść natomiast podkreślają, że pacjenci u których podejrzewa się chorobę powinni przychodzić na wizyty z osobą bliską. Jeśli okaże się, że choroba występuje, strach i szok łatwiej jest przeżyć mając bezpośrednie wsparcie osoby poradzić sobie z diagnozą raka?Pamiętaj, że Twoje nastawienie samo w sobie nie wpłynie bezpośrednio na chorobę. Tylko terapia medyczna może złagodzić skutki nowotworu i go wyleczyć. Ale negatywna postawa albo też, z drugiej strony, optymizm – mogą znacząco poprawić jakość życia trać koniecznych do walki z chorobą sił na negatywne myślenie. Zamiast tego dbaj o siebie i zachowuj siły wyleczyć może jedynie specjalistyczna nowotworu a rodzina i otoczeniePoza tym, że diagnoza nowotworu zmienia życie pacjenta, ma ona również wpływ na jego najbliższych i otoczenie. Członkowie rodziny widzą cierpienie ukochanej osoby i sami cierpią. Taka sytuacja może stać się prawdziwą przypadku poważnej choroby w rodzinie, kluczem jest komunikacja. Musicie rozmawiać. Skupcie się na wspieraniu osoby chorej i siebie pamiętajcie też o tym, że zawsze możecie udać się po pomoc do specjalisty zajmującego się psychologią osób chorych na nowotwór i ich najbliższych. Psycholog podpowie Wam, jak że znajdziecie odpowiedniego lekarza lub psychologa zajmującego się pacjentami onkologicznymi. Możecie też rozważyć przyjmowanie leków uspokajających bądź antydepresyjnych jeżeli czujecie, że istnieje taka spokój i zadbaj o siebieDiagnoza nowotworu może Cię początkowo załamać, ale pamiętaj o tym by dbać o siebie. Nie trać kontroli nad Ty powinnaś kontrolować chorobę, a nie ona Ciebie. W zasadzie nowotwór to po prostu choroba organizmu – eksperci są w tej kwestii zgodni. To ważne, byś nie traciła wiary! Chorobę można wyleczyć. Jeżeli przestaniesz w to wierzyć, stracisz z oczu cel jakim jest otrzymaniu tak poważnej diagnozy, pacjenci powinni dbać o siebie bardziej niż zwykle. Zrównoważona dieta, łagodne ćwiczenia i dużo odpoczynku to elementy, na których na pewno skorzystasz. Szczególnie ważne jest też zwrócenie uwagi na swój stan emocjonalny – zadbaj o dobre zachowywać się przy pacjencie chorym na nowotwór?Otoczenie pacjenta jest również bardzo ważne. Pacjent z chorobą nowotworową jest tak samo ważnym człowiekiem, jak każdy inny. Taka osoba potrzebuje oderwania od myśli o swoim stanie – myślenie o chorobie jedynie szkodzi. Dobrym pomysłem jest po prostu rozmowa na różne tematy, zwłaszcza związane z hobby i zainteresowaniami. Dzięki temu oderwiesz swoje myśli od zmartwienia stanem zdrowia. Doceniaj też współczucie i zrozumienie dzisiejszych czasach można z łatwością znaleźć stowarzyszenia dla osób chorujących na raka. Takie grupy wspierają się wzajemnie w walce z chorobą. Grupa wsparcia może okazać się bardzo pomocnym, cennym elementem procesu leczenia dla osób chorujących na wszystkie rodzaje trudny czas, ale nie pozwól tej sytuacji się przytłoczyć. Choroba nowotworowa to walka. Aby zmierzyć się z przeciwnikiem, musisz korzystać ze wszystkich dostępnych środków. Dbaj o swoje samopoczucie emocjonalne, korzystaj z pokładów siły psychicznej. To Twoje najlepsze narzędzia. Nie bój się też prosić o pomoc i wsparcie może Cię zainteresować ... „Jesteś chora? A wyglądasz tak zdrowo”, „Moja babcia to miała. Umarła. To było straszne”, „Musiałaś o siebie nie dbać” - wysłuchuje codziennie 39-letnia (jak często słyszy „za młoda na raka”) Holley Kitchen chorująca na nowotwór z przerzutami. U Kitchen w 2012 r. zdiagnozowano raka piersi 3. stopnia, czyli w zaawansowanym stadium nowotworu. Po roku walki i operacji obustronnej mastektomii myślała, że najgorsze ma już za sobą. Choroba jednak wróciła. Holley Kitchen ma obecnie najbardziej zaawansowane 4. stadium raka piersi oraz przerzuty do kręgosłupa i kości. Cierpi na tzw. rozsianego raka piersi. Kobieta żyje ze świadomością, że jej choroba jest nieuleczalna. Statystycznie rzecz biorąc zostało jej ok. 26 miesięcy życia. „Walcz” - mówią ludzie, gdy dowiadują się o chorobie Holley. Co może być bardziej denerwującego? Dlaczego komukolwiek przychodzi do głowy, że odpuściła, że nie robi wszystkiego by przeżyć? Każdy przeżyty dzień to Holley wygrana bitwa. Ma dwóch synów i męża, jest dla kogo żyć. Gdy po raz kolejny usłyszała coś w stylu „musisz być silna i walczyć” zamieściła w sieci 3-minutowy film, na którym opowiada o swojej chorobie. Widać, że nagranie go nie było dla niej łatwe. Historię swojego cierpienia opowiada na kartkach. Skutecznie. Wideo ma już blisko 50 milionów wyświetleń. 39-latka chce też wspierać innych chorych. - Zaraz po zdiagnozowaniu mogłam liczyć na pomoc grupy wsparcia. Te młode, silne kobiety także zmagały się z rozsianym rakiem piersi 4. stopnia. Pomagały mi przejść przez wszystkie moje wzloty i upadki – mówi Holley Kitchen w rozmowie z portalem The Huffington Post. Wydźwięk wideo zaskoczył samą Kichen. - Zrozumiałam, że nie wszystkie Lifers (z ang. skazani na dożywocie – tak mówią o sobie osoby chore na nieuleczalny nowotwór – przyp. red.) mogą liczyć na pomoc i wsparcie niedaleko swojego miejsca zamieszkania. Dlatego specjalnie dla nich powstała strona internetowa. Mam nadzieję, że stworzymy tam wspólnotę wzajemnie wspierających się ludzi – tłumaczy. Kitchen chce też tak długo jak da radę edukować ludzi obalając wszelkie mity związane z nowotworem, na który choruje. Żeby żaden inny chory już nigdy nie usłyszał niepotrzebnych i pustych frazesów. Bo czasami lepiej nie powiedzieć nic i po prostu być obok. Źródło: Newsweek_redakcja_zrodlo Pacjenci z niektórych regionów mają utrudniony dostęp do drogich terapii. Konsultant do spraw onkologii chce to zmienić. Miejsce zamieszkania ma wpływ na dostęp do nowoczesnego leczenia. Te różnice mogą być duże: NFZ podaje, że na Mazowszu, w przeliczeniu na każde 10 tys. mieszkańców, wydaje na chemioterapię 477 tys. zł. Są regiony, gdzie wydatki są dwa razy niższe: np. na Opolszczyźnie (208 tys. zł), Podkarpaciu (231 tys. zł), w Małopolsce (232 tys. zł). Konsultant krajowy ds. onkologii chce wprowadzić centralną kwalifikację pacjentów do najdroższych metod leczenia: chemioterapii niestandardowej - pisze "Rzeczpospolita". Jak przypomina gazeta, w Polsce działa już jedno takie rozwiązanie: centralnie do najdroższych metod leczenia kwalifikowani są chorzy z reumatoidalnym zapaleniem stawów (najnowocześniejsze leki na tę chorobę kosztują kilkadziesiąt tysięcy złotych). By zmiany weszły w życie, konieczna jest zmiana rozporządzeń Ministerstwa Zdrowia o koszyku świadczeń gwarantowanych. Środowiska pacjentów boją się jednak, że taka centralna kwalifikacja ograniczy ich dostęp do leków. – O tym, jak leczyć, powinien decydować lekarz. Gdyby w Funduszu było więcej pieniędzy, nie byłoby potrzeby ograniczania liczby ludzi, którzy nowe, drogie terapie dostaną – mówi Elżbieta Kozik gazecie ze Stowarzyszenia Amazonek skupiającego kobiety z rakiem piersi. Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.

blogi ludzi chorych na raka