Jeśli jesteś w trakcie leczenia i terapii powinieneś skontaktować się ze swoim terapeutą i/lub psychiatrą i powiedzieć, że potrzebujesz pomocy, bo masz myśli samobójcze i autodestrukcyjne. Poproś kogoś z rodziny lub przyjaciela, by poszedł na wizytę razem z tobą. Zrozum depresję i swoje emocje Stały bywalec. Posty: 320. RE: Myśli samobójcze, wezwanie policji i pogotowia. Jeśli PR (po obowiązkowym badaniu osoby [posiadającej ubezpieczenie zdrowotne]zgłaszajacej myśli samobójcze) zdecydowało o przewiezieniu tej osoby na konsultację psychiatryczną (nie mogąc rozstrzygnąć realności zagrożenia życia w zakresie własnych Kiedy religijność staje się chorobą. "Wiara", z której trzeba się leczyć. Kiedy religijność staje się chorobą. Problemy duchowe Adama pojawiły się, gdy wszedł w okres dojrzewania. Z czasem pojawił się u niego stan permanentnego poczucia grzechu. Za każde z tych "przestępstw" spodziewał się surowej kary. 1. Czym są myśli samobójcze w depresji? Myśli samobójcze w depresji można nazwać najpoważniejszym powikłaniem tej choroby. Świadczą bowiem o jednym z ostatnich etapów rozwoju głębokiej depresji, z którą człowiek nie potrafi sobie poradzić lub z powodu choroby nie widzi żadnych pozytywnych rozwiązań. Jednak, czy kościół traktuje oglądanie horrorów jako grzech? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Kościół katolicki podkreśla, że wszystko zależy od intencji i skutków takiego oglądania. Jeśli film prowadzi do negatywnych myśli, lęków czy oddala od Boga, warto się nad nim zastanowić. Musisz czuć się osamotniona i niezrozumiana, przez co Twoje problemy jeszcze bardziej narastają. Warto, żebyś wiedziała, że wsparcie ze strony bliskich osób może pomóc w przezwyciężeniu problemów i znalezieniu rozwiązań, które wpłyną pozytywnie na samopoczucie. Zachęcam Cię także do korzystania z telefonu zaufania dla lePewa. Zarówno młodzi ludzie, jak i starsze osoby muszą mierzyć się w swoim życiu z wieloma przeciwnościami. Otaczają nas też przeróżne obrazy, z czego bardzo wiele z nich dotyczy śmierci, zła, porażki. Niestety, koleje losu bardzo często prowadzą do trudnych przemyśleń. Czy myśli samobójcze to grzech? Jak należy ich unikać i co zrobić, aby w ogóle się nie pojawiały? Odpowiedzi jak zawsze tkwią… w Bogu. Czy samobójstwo to grzechCzy myśli samobójcze to grzech ciężkiWarto się wyspowiadać Czy samobójstwo to grzech W przypadku skutecznego czynu owocującego targnięciem się na własne życie, trzeba zdawać sobie sprawę, że całość jest automatycznie kwalifikowana jako grzech ciężki śmiertelny. Z wiadomych przyczyn nie ma też szans na jego odpuszczenie w ziemskim trybie, dlatego samobójca powinien zdawać sobie sprawę z rangi działań — w kontekście życia wiecznego może to być droga bez odwrotu. Złamanie przykazania „nie zabijaj” to jedno, ale co z samymi przemyśleniami na ten temat? Czy myśli samobójcze to grzech ciężki Rozmyślania na temat śmierci — często również takiej z rąk własnych — trapią niemal każdego człowieka. Mogą być wywołane jakimś ciągiem myślowym, odpowiednio skomplikowaną sytuacją życiową, czy też po prostu inspiracją z zewnątrz. Dopóki nie pojawiają się w formie celowej, przywoływanej stale i z rozmysłem, to nie ma mowy o grzechu śmiertelnym. Inną sprawą jest to, w którym kierunku ich obecność pójdzie. Mocno wierzący w miłosierdzie Boga katolik, jest w stanie wykorzystać tę sytuację po to, aby jeszcze mocniej zbliżyć się do Chrystusa. Poprzez modlitwę, powierzenie siebie w Jego ręce, a także koncentrację na własnej, ziemskiej misji i czynieniu dobra. Jednak o tym czy myśli samobójcze to grzech, decyduje w dużej mierze podejście i zachowanie danej jednostki. Warto się wyspowiadać Oczywiście konieczności takiej w wielu przypadkach nie ma, ale nawet jeśli dalecy jesteśmy od finału w postaci targnięcia się na życie, o swoich przemyśleniach warto z kimś porozmawiać. Taką osobą może być spowiednik, który w rozmowie oceni, jakie konsekwencje ma cała sytuacja. Z pewnością pozwoli wyjaśnić też wiele wątpliwości i przynajmniej częściowo zamknąć drogę do pojawienia się podobnych kłopotów w przyszłości. Podczas wizyty w konfesjonale można dowiedzieć się wszystkiego na temat tego, czy samobójstwo to grzech — osoby duchowne mają zazwyczaj na podorędziu sporo przykładów na to, co może się stać, gdy zło szturmem wdziera się do naszej głowy. Za każdym razem warto reagować bardzo szybko i zdecydowanie, gdy pojawiają się myśli samobójcze. Czy to grzech? W wielu przypadkach nie, ale celowe powracanie do tematu i pobudzanie swojej wyobraźni w tym kierunku już bez wątpienia nim jest. Warto o tym porozmawiać z księdzem, a przede wszystkim zacząć jeszcze więcej się modlić i prosić o łaskę w poszukiwaniach sensu życia. Jak płynie czas tuż przed śmiercią? Czy człowiek ma jeszcze wtedy moment, by przyznać, że żałuje? Dlaczego człowiek potrafi dokonać zamachu na własne życie? Dlaczego postanawia, by umrzeć? Czy nie jest to szaleństwo, a skoro (najczęściej) tak jest, to czy samobójstwo w ogóle może być grzechem? Podobne pytania stają się głośne 10 września każdego roku. To wtedy bowiem obchodzony jest Światowy Dzień Przeciwdziałania Samobójstwom. Samobójstwo jest zamachem. Zarówno teologia, jak i suicydologia oraz psychologia wskazują, że działanie to jest w zasadzie zamordowaniem siebie samego. Co ciekawe, surowość, z jaką w dziejach spotykały się podobne zachowania, cechowała nie tylko prawo kościelne, ale również świeckie. W Wielkiej Brytanii próba samobójcza przestała być karana - jak podają znawcy tematu - dopiero w latach 60. ubiegłego wieku. Nadal penalizowane jest nakłanianie do samobójstwa i jest to - poza nielicznymi wyjątkami - standard prawa karnego. Wcześniej zamach samobójczy wiązał się z bardzo silnym napiętnowaniem. W wiekach średnich stosowano surowe praktyki związane z zamachem samobójczym. Konfiskowano mienie samobójcy, nakładana na niego ekskomunikę. Kolejne sobory zakazywały chowania ofiar zamachów samobójczych w asyście katolickiego kapłana. Co istotne, ostatnia z tych norm obowiązywała do reformy Kodeksu Prawa Kanonicznego za pontyfikatu Jana Pawła II. Warto przypomnieć obecne nauczanie Kościoła katolickiego, dotyczące samobójstw. Bo śmierć człowieka, który zabija sam siebie, pozostawia jego bliskich z tysiącem pytań, które najczęściej nie znajdują odpowiedzi. A zatem: czy samobójstwo jest grzechem? Tak. Ks. prof. Tadeusz Reroń przypominam, że jest to działanie, które narusza podstawową normę moralną, jaką jest przykazanie: „nie zabijaj”. Św. Augustyn akcentował, że Bóg nie określił podmiotu zobowiązanego do przestrzegania tego przykazania, a więc dotyczy ono każdego człowieka. Ks. prof. Reroń dodaje, że zamach samobójczy jest zbrodnią zaprzeczającą w sposób podstawowy zasadzie szacunku wobec godności człowieka. Wspomniany moralista uzupełnia jednak, że odpowiedzialność za ten czyn może być ograniczona albo nawet zniesiona. Zmiana i to dobra zmiana Nie miejsce tu na osądzanie ludzkiego sumienia. Jednak przedstawione we wstępie pytania - paradoksalnie - są być może istotne nie dla zmarłych, ale dla tych, którzy żyją i cierpią. Cierpienie to dotykało rodziny, które w dawnych czasach chowały zmarłego bez obecności kapłana, najczęściej w tajemnicy przed wspólnotą, która odpowiedzialność za samobójstwo przenosiła niejednokrotnie na bliskich suicydenta (ofiary samobójstwa). I tutaj mamy zmianę. I to ogromną zmianę. Ks. prof. Piotr Morciniec w „Encyklopedii bioetyki” zaznacza bardzo wyraźnie, że Kościół katolicki w swoim moralnym nauczaniu bardzo mocno odnosi się do obiektywnych doniesień nauki, a ta jasno wskazuje, że samobójstwo najczęściej powiązane jest z kilkoma elementami: załamanie sytuacji życiowej, narastająca agresja (autoagresja) oraz pojawiające się w wyniku cierpienia pragnienie śmierci. To dlatego, jak wspomina przywołany bioetyk, dokonanie zamachu na własne życie na skutek zaburzeń psychicznych, strachu lub poważnej obawy przed próbą, cierpieniem lub torturami każe nam inaczej spojrzeć na samobójczy czyn, którego okoliczności najczęściej pozostają tajemnicą. Ks. prof. Morciniec przypomina zmianę w kwestii katolickiego pochówku, który jak najbardziej przysługuje także osobom, które skutecznie targnęły się na swoje życie. Może być on odmówiony w zasadzie tylko w dwóch przypadkach: gdyby jego przeprowadzenie wiązało się ze społecznym zgorszeniem (znane było np. antyreligijne zachowanie osoby zmarłej) bądź też wiadomym było, iż osoba, która dokonuje samobójstwa, czyni to z pełną świadomością swojego postępowania. Z nadzieją Kiedyś do św. Jana Vianneya przyszła załamana kobieta. Powiedziała, że jej mąż, który nie chodził do kościoła, popełnił samobójstwo, skacząc z mostu. Dodała, że zabił ostatecznie nie tylko swoje ciało, ale i duszę. Kapłan miał jej powiedzieć: „Proszę pani, między mostem a wodą jest niewielka odległość, ale ona właśnie nie pozwala go pani osądzić”. * Autor jest doktorem nauk społecznych, socjologiem prawa, pedagogiem i bioetykiem, pracuje jako wykładowca akademicki oraz ekspert instytutu Ordo Iuris, prowadzi blog na stronie Jest ponadto członkiem Rady Młodych Ekspertów ds. Psychiatrii przy Rzeczniku Praw Pacjenta. Ula 17:25 myśl o samobójstwie to grzech ciężki??? Zastanawia mnie to ponieważ owszem, myślałam o samobójstwie ale chyba nigdy bym tego nie zrobiła... boję się tego!!! można mieć pretensje do Boga za jakieś krzyże, trudności??? Czy to jest grzech? 1. Myślenie o samobójstwie, gdy nie masz zamiaru go popełnić, grzechem nie jest. jest pokusa, gdy ktoś o nim myśli, ale stara sie tę myśl przezwyciężyć. Jest grzechem, gdy ktoś już swoje samobójstwo konkretnie, realnie planuje. 2. Pretensje do Boga w gruncie rzeczy nie mają sensu. Bo Bóg wie co robi. I zawsze chce naszego dobra. Czy są grzechem zależy od tego, co robisz. Jeśli prosisz Boga o zrozumienie, to nie. jeśli zacinasz sie w uporze, robisz mu wyrzuty to tak...J. Przyczyną myśli samobójczych może być depresja, alkoholowy zespół abstynencyjny lub zaburzenia osobowości. Myśli samobójcze, np. „lepiej żeby mnie już nie było", "moje życie nie ma sensu", to myśli związane z potrzebą odebrania sobie życia i tym samym - uwolnienia się od problemów. Mogą pojawiać się w życiu człowieka na rożnych etapach jego dojrzałości, są dość częste i towarzyszą rozważaniom egzystencjalnym. Myśli samobójcze nie zawsze są niebezpieczne i nie zawsze prowadzą do prób samobójczych, jednak nie wolno ich lekceważyć. Zobacz, jak pomóc osobie doświadczającej myśli samobójczych i jaki leczy się je leczy. Spis treściMyśli samobójcze a zaburzenia psychiczneJak pomóc osobie z myślami samobójczymi?Myśli samobójcze a zaburzenia osobowościMyśli samobójcze a uzależnieniaMyśli samobójcze: gdzie szukać pomocy Myśli samobójcze mogą pojawić się u osoby, która przeżywa lub doświadcza nagłej, negatywnej sytuacji, np. dotkliwej straty bliskiej osoby, utraty istotnych dla niej dóbr, relacji i wartości, przekraczających umiejętność poradzenia sobie zarówno w obszarze emocji jak i działania. Myśli samobójcze pojawiają się również u osób, które doświadczają długotrwałej, chronicznej sytuacji kryzysowej bez widocznych szans na zmianę. Mogą wtedy być przyczyną do uruchomienia tendencji samobójczych, czyli konkretnego planowania popełnienia samobójstwa, a to może doprowadzić do próby samobójczej, czy też skutecznego odebrania sobie życia. Myśli samobójcze pojawiają się u osób, które nie mają umiejętności konstruktywnego poradzenia sobie ze stresem i są one sposobem odreagowania i ucieczki od problemów. Innymi przyczynami doświadczania myśli samobójczych mogą być problemy psychiczne: zaburzenia afektywne, zaburzenia lękowe, zaburzenia osobowości, schizofrenia, nadużywanie alkoholu, zażywanie substancji psychoaktywnych. Myśli samobójcze a zaburzenia psychiczne Bardzo często myśli samobójcze dotyczą osób chorujących na depresję. Zazwyczaj pojawiają się w krańcowej fazie depresji i w przypadku 15% pacjentów kończą się podjęciem próby samobójczej. Depresja jest oceniana przez Światową Organizację Zdrowia jak czwarty w kolejności na świecie problem zdrowotny, a prowadzone badania epidemiologiczne pokazują, że co najmniej co piąty dorosły przynajmniej raz w swoim życiu przeżywa stan, który można rozpoznać jako depresję i który wymaga specjalistycznego leczenia. Myśli samobójcze pojawiają się również u cierpiących na chorobę dwubiegunową, której głównym objawem są skrajne wahania nastroju - od manii do depresji, od pobudzenia, nadmiernej euforii, poczucia wyjątkowości do przewlekłego smutku, poczucia bezwartościowości i wszechogarniającej szarości. Kiedy w sytuacjach, gdy objawom manii towarzyszą objawy depresji pod postacią niechęci do życia oraz myśli samobójczych, to rzeczywiście powstaje sytuacja zagrażająca życiu chorego. Mężczyźni popełniają samobójstwo częściej niż kobiety Jak wyka z danych Krajowej Komendy Policji aż 86 proc. samobójców w Polsce to mężczyźni. Takie statystyki są zaskakujące, gdyż depresja, która jest jedną z przyczyn myśli samobójczych, częściej dotyka kobiety. Jednak kobiety częściej niż mężczyźni szukają pomocy. Mężczyźni nie chcą opowiadać o swoich emocjach, rzadziej decydują się na wizytę u psychiatry. Inaczej postrzega się też rolę społeczną mężczyzny. Jest on żywicielem rodziny. Z badań wynika, że mężczyźni bez zatrudnienia częściej popełniają samobójstwo od tych, którzy mają pracę. Pogorszenie się sytuacji finansowej jest dla panów znacznym obciążeniem psychicznym. Jak pomóc osobie z myślami samobójczymi? W sytuacji gdy dowiadujemy się, że ktoś z naszych bliskich ma myśli samobójcze, należy autentycznie zainteresować jego przeżyciami, wysłuchać, wyrazić zrozumienie dla tego co przeżywa, akceptację dla emocji. Ważne, aby nie oceniać, nie wpadać w panikę, nie dać się szponom lęku. Warto postarać się być cierpliwym i wyrozumiałym, ale równocześnie stanowczym i aktywnym, gdy trzeba przekonać osobę cierpiącą do udania się do specjalisty. Myśli samobójcze bez tendencji (czyli szczegółowego planowania własnej śmierci), bez prób samobójczych w przeszłości, nie są powodem do wzywania pogotowia, czy natychmiastowej hospitalizacji. Warto jednak zachęcać taką osobę do konsultacji ambulatoryjnej, czy też wizyty na izbie przyjęć w szpitalu (w celu konsultacji i oceny stanu zdrowia), jeśli terminy wizyt u lekarza psychiatry czy psychologa są zbyt odległe. Dobrze jest towarzyszyć bliskiej osobie w umówieniu wizyty i pójściu do specjalisty lub - jeśli nie jest to możliwie, przynajmniej należy monitorować sytuację aż do spotkania ze specjalistą. Jeśli osoba doświadczająca myśli samobójczych jest samotna, nie ma wsparcia lub ma pod opieką dzieci, to taką konsultację ze specjalistą należy odbyć jak najszybciej. W przypadku osób mających nie tylko myśli samobójcze, ale również ujawniających tendencję do popełnienia samobójstwa, należy wezwać lekarza, który oceni potrzebę natychmiastowej hospitalizacji pacjenta. Myśli samobójcze a zaburzenia osobowości Myśli samobójcze towarzyszą również osobom z zaburzeniami osobowości, np. osobom z diagnozą borderline. Zaburzenia te powstają w okresie dojrzewania i trwają przez całe życie. Pojawiające się u tych osób myśli są skutkiem braku umiejętności stworzenia konstruktywnych sposobów samodzielnego radzenia sobie z problemami. W przeciwieństwie np., do zaburzeń depresyjnych, myśli samobójcze w przypadku zaburzeń osobowości, są trwałe i trudno je zmienić w procesie leczenia. Pomocna i dobrze rokująca jest wieloletnia psychoterapia i w sytuacjach koniecznych - farmakoterapia. Brak leczenia prowadzi do wyobcowania, pogorszenia jakości życia, a nawet samobójstwa. Myśli samobójcze a uzależnienia Osoby uzależnione częściej niż reszta populacji chorują na depresję, której jednym z objawów są myśli samobójcze. Spożywanie alkoholu nasila również objawy depresji. Ważne by podkreślić, że osoby uzależnione są obciążone ogromnym ryzykiem popełnienia samobójstwa. Prawdopodobieństwo odebrania sobie życia jest u nich nawet stukrotnie większe niż w całej populacji. Dlatego w sytuacjach, gdy chory potwierdza pragnienie popełnienia samobójstwa lub jego stan sprawia, że nie jest w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb, powinien trafić na oddział psychiatryczny. Takie zagrożenia istnieją zarówno w sytuacji zatrucia alkoholem lub stanach abstynencyjnych (początkowa faza fizjologicznego trzeźwienia), kiedy chory czuje się bardzo źle zarówno psychicznie jak i fizycznie. Gdy osoba uzależniona zaczynia trzeźwieć, towarzyszy jej intensywne poczucie winy, słabości, zawstydzenie. Jest zupełnie załamana, nie widzi przyszłości, ma skrajnie obniżone poczucie własnej ważności i wartości, jest rozgoryczona, nienawidzi siebie i całego otaczającego ją świata. U osób nadużywających alkoholu i zażywających inne substancje psychoaktywne, mogą pojawić się również zaburzenia lękowe, psychozy, otępienie, czego efektem jest pojawianie się nie tylko myśli samobójczych, ale i prób samobójczych. Myśli samobójcze: gdzie szukać pomocy W sytuacji gdy masz myśli samobójcze lub doświadcza ich bliska ci osoba – takie sytuacje się zdarzają wielu ludziom, to należy skorzystać z pomocy specjalistów, którzy potrafią udzielić skutecznej pomocy. Nie odwlekaj decyzji by nie eskalować zmęczeniem, przeżywanymi trudnościami i nie przedłużać cierpienia. Szukaj pomocy lekarza psychiatry, psychoterapeuty, specjalisty ds. interwencji kryzysowej. Specjalistów tych znajdziesz w: Poradni Zdrowia Psychicznego, Ośrodku Interwencji Kryzysowej, Ośrodku Pomocy Społecznej, Poradni Psychologiczno Pedagogicznej, Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie, szpitalu organizacjach pozarządowych. Rozmawiaj o swoich kłopotach, dziel się tym co przeżywasz z kimś bliskim, poszukaj telefonu zaufania pod którym znajdziesz dyspozycyjne osoby, które będą z tobą rozmawiały, np. Antydepresyjny Telefon Zaufania Fundacji ITAKA pod numerem: (22) 654 40 41. The Church Without Walls John FennTłum.: Tomasz S. Ostatnio dzieliłem się osobistymi doświadczeniami, a także zadałem pytania dotyczące definicji samobójstwa. Zrobiłem to, ponieważ jedna denominacja uczy, że jeśli ktoś się zabije, to automatycznie idzie do piekła i ta doktryna wpłynęła także na wierzenia innych chrześcijan, którzy pozostają poza tą mojego doświadczenia wynika, że większość chrześcijan ma pytania. Więc poniższe ma nam pomóc przemyśleć to, w co wierzymy i dlaczego tak wierzymy. Przytoczę parę przykładów oraz zadawanych pytań. Kiedy człowiek zaczyna myśleć o samobójstwie, nie czyni tego zdroworozsądkowo. Ma zaburzone emocje a ludzie wokół niego często tego nawet nie dostrzegają. Człowiek może przez lata zmagać się z myślami o samobójstwie, o czym nikt wokół może nie wiedzieć. Czy potępiamy osobę chorą fizycznie?Choroba emocjonalna i psychiczna może być ukrywana przez lata w taki sam sposób, w jaki osoba może ukrywać bóle pleców czy kolan. Po prostu pracuje dalej i idzie przez umiera osoba, która jest fizycznie chora, czy zastanawiamy się wtedy, czy być może trafiła do piekła z powodu choroby? Oczywiście, że nie. Więc kiedy ktoś jest chory emocjonalnie i odbiera sobie życie, dlaczego zastanawiamy się, czy trafi do nieba? Odebranie sobie życia świadczy o chorobie emocjonalnej, więc dlaczego mamy myśleć, że choroba ta automatycznie skazuje go na piekło? Samobójstwo to zabójstwo samego siebie. Czy jest to czyn niewybaczalny, czy też nie?Musimy pamiętać, że Jezus umarł za innych, a nie za siebie samego. Ponieważ zrobił to dla innych, nie mógł umrzeć za siebie samego, co oznacza, że istnieje jeden grzech, którego nie krzyż nie zakrywa – odrzucenie zbawienia jest bluźnierstwem wobec Ducha Świętego, który jest jedynym czynnikiem zbawienia. Odrzucenie Jego dzieła, Jego wysiłków w celu doprowadzenia nas do Chrystusa, odrzucenie Jezusa i starań Ducha Świętego – te rzeczy nie są objęte krzyżem. A to oznacza to, że samobójstwo jest objęte krzyżem. Jeśli znasz kogoś, kto popełnił samobójstwo, czy rozważałeś poproszenie Ojca o wybaczenie mu tego morderstwa, kiedy sam starasz się uporać z własnym przebaczeniem mu tego samolubnego czynu? Ja robiłem to dla znajomych osób, którzy tak zakończyli swoje nie decyduje się popełnić samobójstwa tylko dla jakiegoś kaprysu. To kulminacyjny moment długotrwałych myśli skrywanych głęboko w sobie, przez długi czas. Tak, jak wspomniana ostatnio kobieta, która zaczęła nienawidzić samą siebie w wieku 12 lat. Zraniły ją słowa matki i przyjęła je za prawdę absolutną. Z biegiem czasu myśli i próby samobójcze narastały, doprowadzając ją na skraj przepaści. Teraz, gdy ustaliliśmy, że jedynym grzechem, który posyła człowieka do piekła, jest odrzucenie Jezusa, jakie są praktyczne kroki, aby komuś pomóc? Jak lokalny kościół radzi sobie z kimś, kto ma myśli samobójcze?Nie ma znaczenia, czy uczęszczasz do tradycyjnego kościoła, czy też do domowego tak, jak my to czynimy w naszej sieci, radzenie sobie z kimś, kto ma myśli samobójcze, ma bardzo praktyczny aspekt. Wymaga jednego lub więcej przyjaciół, którzy pomogą mu przepracować przyczyny, korzeń tego, że w taki sposób osoba myśli. Podobnie jak w przypadku osoby cierpiącej na przewlekłą chorobę fizyczną, która wymaga długotrwałej opieki, tak samo choroba emocjonalna może wymagać długiego czasu do wyzdrowienia. A musimy też pamiętać, że jeśli ktoś myśli w poważny sposób o samobójstwie, nikt nie będzie w stanie go przed tym powstrzymać. Osoby, które go kochały, będą musiały sobie radzić z różnymi emocjami, poczynając od gniewu z powodu jego samolubnego czynu, aż do poczucia winy z powodu niedostrzeżenia oznak zbliżającej się tragedii, myśli, ze mogły przecież uczynić coś więcej, aby nie dopuścić do tego, co się stało. Jednak zazwyczaj osoba mająca myśli samobójcze zabije się, gdy zostanie sama – nie mając nikogo, kto mógłby zainterweniować. Niekiedy znakami ostrzegawczymi mogą być mówienie o śmierci lub zajmowanie się tematem śmierci. Takie osoby mają tendencję do wycofywania się z kontaktów towarzyskich, unikania przyjaciół i swoich zajęć. Mają również duże wahania nastroju, zmieniają codzienną rutynę, mają trudności ze spaniem, czują się uwięzieni. Mówią o samobójstwie myśląc, że nie ma innego wyjścia. Znakiem może być nawet to, że ktoś stale upewnia się, że wszystko jest w porządku między nim a jego znajomymi. Mieliśmy sąsiadkę, której za dobrze nie znaliśmy, ale od innych sąsiadów wiedzieliśmy, że jej mąż i dorosły syn, którzy z nią mieszkali, byli agresywni i byli alkoholikami. Praca była dla niej ucieczką, ale gdy odniosła kontuzję, nie mogła już dłużej pracować. Będąc uwięzioną w domu cały czas cierpiała. Jej dorosły syn okradał innych sąsiadów i był agresywny wobec każdego, kto stanął mu na drodze. Gdy jej mąż i syn obaj upijali się, ich bójki słyszało wielu sąsiadów. Policja często musiała interweniować. Wcześniej praca była jej codzienną ucieczką, ale po kontuzji nic jej już nie zostało. Pewnego dnia spotkałem ją, gdy zajmowałem się pracami na swoim podwórku. Podeszła do mnie i zaczęliśmy kurtuazyjną rozmowę. Nagle spytała: „Między nami wszystko jest w porządku, prawda”? Odpowiedziałem, że oczywiście że tak i że się o nich modlę. Podziękowała mówiąc, że też się codziennie modli i odeszła. Pomyślałem, że to dziwne, ale zająłem się swoją pracą. Mniej więcej miesiąc później wyszedłem na poranny spacer i zobaczyłem ambulans podjeżdżający pod ich dom. Kobieta poszła do szopy na podwórku, strzeliła sobie w głowę i umarła. Czy mamy kochać samych siebie?Myśli o samobójstwie są rzeczą osobistą, więc jeśli ktoś o tym wie, często będzie to ktoś z rodziny lub najbliższy przyjaciel. W większości społeczeństw istnieje wiele środków, które mogą pomóc takiej osobie, ale z mojego doświadczenia wynika, że korzeniem takiej sytuacji jest brak poznania absolutnej, bezwarunkowej miłości Ojca. Kluczowe jest tu poznanie i rzeczywiste doświadczanie Go a nie tylko wiedza o tym, zgadzanie się z tym, że Ojciec i Pan ich kochają. W Efez. 3:15-20 Paweł modlił się za nich, aby Ojciec przez Swojego Ducha umocnił ich w wewnętrznym człowieku, aby poznali miłość Chrystusa, która przewyższa wszelkie poznanie – tak powiedział, że – miłość Chrystusa nie można poznać umysłem i trzeba jej doświadczyć. To doświadczenie prowadzi do pokochania samego siebie. Chociaż można by argumentować, że Biblia nie mówi wprost, że mamy kochać siebie samych, to uważam, że jest to oczywiste. Jeśli mamy właściwe zrozumienie, że Bóg Ojciec nas stworzył, wtedy rozumiemy też, że jesteśmy uświęceni i jesteśmy wyjątkowi. To prowadzi do pokochania siebie samego, ponieważ każdy z nas jest wyjątkowy. Życie staje się święte. Poza teologią, posłużę się także faktem naukowym – w czasie walki o zapłodnienie, około 300 000 000 plemników ściga się do jajeczka. Z tej wielkiej liczby to ty wygrałeś! Zastanów się nad tym. Jesteś tym, kto pokonał 300 000 000 i wygrał – jesteś szczególny i warto o siebie zawalczyć. W odpowiednim kontekście osoba może pokochać siebie, uświadamiając sobie jak jest specjalna i wyjątkowa, co jest bardzo uniżającym doświadczeniem. Powinna wtedy z pokorą i wdzięcznością zwrócić swoje serce ku Stwórcy wiedząc, że jest kochana i że jest też bardzo wyjątkowa. Gdy człowiek zostaje przytłoczony ogromną miłością Ojca, wtedy jego myśli o odebraniu sobie życia znikają. Jeśli ktoś wokół ciebie rozważa zakończenie swojego życia, czy mógłbyś pomodlić się o niego własnymi słowami tak, jak modlił się Paweł w Efez. 3:15-20? Aby AOjciec umocnił go przez Ducha jego mocą w jego wewnętrznym człowieku, aby mógł poznać wysokość, głębokość, szerokość, długość i pełnię miłości Chrystusa, która przewyższa wszelkie poznanie, aby prawdziwie doświadczył Jego bezwarunkowej miłości. Więc na koniec – odpowiadając na nasze pytanie – nie, osoba, która popełnia samobójstwo, nie idzie automatycznie do piekła. Nie było z nią emocjonalnie dobrze a jedynie jej osobista relacja z Panem lub jej brak decyduje o jej wiecznym przeznaczeniu. Wiele błogosławieństw John Fenn

czy myśli samobójcze to grzech