Grupa taryfowa – określa jaką stawkę za 1 kWh należy zapłacić w określnej godzinie w ciągu doby za prąd, który zużyjesz. Przykłady taryf dla gospodarstwa domowego: G11 – taryfa jednostrefowa - Twoje zużycie prądu w ciągu doby przez cały tydzień nie zmienia się. - Cena prądu jest taka sama przez całą dobę. Jak zapłacić za bilet PKP przez internet. Aby zapłacić za bilet PKP przez internet, należy wykonać następujące czynności: 1. Zalogować się na stronie internetowej PKP. 2. Wybrać interesujący nas bilet. 3. Wybrać formę płatności. 4. Wprowadzić dane do dokonania płatności. 5. Potwierdzić transakcję. 6. Na rachunku za prąd powinna zaleźć się informacja o tym czy masz do czynienia z fakturą prognozowaną czy rzeczywistym odczytem. Z pewnością z prognozą do czynienia mają odbiorcy, u których odczyt licznika odbywa się rzadziej niż raz na 2 miesiące. Wówczas pewnie kwota do zapłaty opiewa nie na zużyciu tylko na prognozie Jak zapłacić za bilet na pociąg przez internet. Aby zapłacić za bilet na pociąg przez internet, należy wykonać następujące kroki: 1. Wejdź na stronę internetową przewoźnika i wybierz interesujący Cię bilet. 2. Wybierz sposób płatności, np. kartą kredytową lub przelewem bankowym. 3. Jak zapłacić za zakup prądu przez internet. Aby zapłacić za zakup prądu przez internet, należy wykonać następujące czynności: 1. Zalogować się na swoje konto w systemie bankowości internetowej. 2. Wybrać opcję „Płatności”. 3. Wybrać opcję „Zapłać za prąd”. 4. W 2022  energia elektryczna mocno zdrożała. Podwyżki prądu będą miały wpływ na nasz portfel i komfort życia. Warto zrozumieć, jak skonstruowana jest faktura za prąd. Dokładne jej poznanie sprawi, że mądrzej będziemy podchodzić do zużycia prądu, co za tym idzie — zapłacimy niższy rachunek.  hZeZgIx. PGE jest najbardziej dochodowym oraz posiadającym największe moce wytwórcze zintegrowanym pionowo przedsiębiorstwem energetycznym w Polsce. Firma sprzedaje w ciągu roku średnio 31 tWh energii elektrycznej do odbiorców końcowych. PGE zajmuje się także produkcją prądu, a łączna jej wielkość to przeszło 55 tWh rocznie. PGE posiada także własną sieć dystrybucyjną, jej długość to 277 tysięcy kilometrów linii energetycznych. Liczba klientów końcowych PGE przekracza 5 milionów, co plasuje firmę w czołówce polskich sprzedawców prądu. Spis treści – Czego dowiesz się z artykułu? Sprzedawca prądu dla firm i gospodarstw domowych Klient biznesowy – taryfa A, B, C PGE posiada dwie oferty dla klientów biznesowych. Na inne warunki mogą liczyć podmioty, znajdujące się w strefie sieci PGE Dystrybucja, a na inne firmy, których dystrybutorami prądu są Enea, Tauron, Energa lub RWE. Więcej o konkretnej ofercie dla firm PGE można przeczytać tutaj. Osobną usługą, jaką PGE oferuje, jest audyt energetyczny dla większych przedsiębiorstw, dzięki któremu mogą one zdiagnozować, w jaki sposób optymalnie korzystać z energii elektrycznej i zmniejszyć wydatki na nią. Gospodarstwa domowe – taryfa G PGE posiada taryfy, zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki, dla odbiorców indywidualnych przyłączonych do sieci PGE Dystrybucja. Odbiorcy kupujący prąd po cenach taryfowych nie mają w umowach klauzuli o niezmienności ceny, lecz mogą w każdym momencie wypowiedzieć umowę i skorzystać z ofert promocyjnych z taką gwarancją lub dokonać zmiany sprzedawcy. Nowi klienci spoza obszaru PGE Dystrybucja mogą liczyć na niezmienną stawkę przez cały czas trwania umowy. Co ciekawe PGE, jako jedyna firma na rynku, w umowie ma zapis o obniżeniu ceny, jeśli ceny prądu spadną poniżej określonej ceny. Więcej informacji o produktach i promocjach PGE dla gospodarstw domowych znajdziesz tutaj. Sprawdź Prąd dla Domu i Firmy Co miesiąc niższe rachunki! Struktura paliw zużytych do produkcji energii sprzedanej przez PGE w roku 2015: Sprzedawca gazu Od niedawna sprzedawca rozszerzył swoje usługi o sprzedaż gazu dla klientów biznesowych oraz indywidualnych. Firma kieruje swoje produkty do odbiorców z całej Polski. Warto zaznaczyć, że PGE to pierwszy sprzedawca w kraju, który zaproponował ofertę dual fuel gospodarstwom domowym. Na co mogą liczyć klienci tej firmy energetycznej? Klient biznesowy – taryfy gazu dla firmy Sprzedawca przygotował ofertę dual fuel dla klientów instytucjonalnych. Produkt skierowany jest do firm z sektora MŚP. Decydując się na zmianę sprzedawcy gazu na Polskę Grupę Energetyczną, klienci mogą liczyć na niezmienność ceny oraz upusty na energię elektryczną oraz gaz. Zaletą oferty jest umowa kompleksowa, czyli opłaty za dystrybucję oraz sprzedaż będą nadal na jednym rachunku. Gospodarstwa domowe – taryfy gazu dla domu PGE ofertę dual fuel proponuje także klientom indywidualnym, którzy podczas trwania umowy mogą liczyć na niezmienność warunków handlowych. Dodatkowym atutem produktu jest umowa kompleksowa oraz darmowe (przez pewien okres czasu) Assistance Gazowe. Sprawdź Gaz dla Domu i Firmy Co miesiąc niższe rachunki! Podstawowe informacje o firmie PGE Polska Grupa Energetyczna jest największą tego typu grupą w Polsce oraz jedną z największych firm energetycznych w Europie Środkowej i Wschodniej. Spółka obsługuje ponad 5 milionów odbiorców energii elektrycznej. Spółka skupia cały łańcuch wartości, począwszy od wydobycia paliwa (węgla brunatnego), poprzez produkcję prądu, jego dystrybucję na sprzedaży odbiorcom końcowym skończywszy. Holding powstał 2 sierpnia 1990 roku, jednak historia poszczególnych spółek sięga nawet początków XX wieku, jak w przypadku PGE Obrót która powstała w w 1909, gdy decyzją władz Rzeszowa utworzono na terenie miasta pierwszą elektrownię. Obecny kształt spółka PGE Polska Grupa Energetyczna przyjęła w 2007 roku. PGE Polska Grupa Energetyczna od 6 listopada 2009 r. jest spółką notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Głównym akcjonariuszem jest Skarb Państwa, który posiada około 60% akcji. W skład grupy kapitałowej PGE wchodzą następujące podmioty: PGE Elektrownia Opole PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna PGE Obrót PGE Dystrybucja PGE Energia Odnawialna PGE Energia Natury PGE Systemy które zajmuje się świadczeniem usług teleinformatycznych, PGE Dom Maklerski PGE EJ1 Sp. z Exatel 4 spośród tych spółek: PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna PGE Obrót PGE Dystrybucja oraz PGE Energia Odnawialna są członkami giełdy TGE. Firma posiada własną sieć dystrybucyjną, zarządzaną przez PGE Dystrybucja na obszarze wschodnich województw Polski, główna siedziba spółki mieści się w Rzeszowie, oddziały zaś w Warszawie, Łodzi, Skarżysku-Kamiennej, Białymstoku, Lublinie i Zamościu. Obszary działalności PGE PGE prowadzi działalność na następujących obszarach: energetyka odnawialna, która obejmuje wytwarzanie energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych oraz w elektrowniach szczytowo-pompowych, wysokość produkcji z tych źródeł wynosi około 6% całej produkcji PGE, energetyka konwencjonalna, który obejmuje wydobycie węgla brunatnego i wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła w źródłach konwencjonalnych oraz przesyłanie i dystrybucję ciepła obrót handlowy i sprzedaż detaliczna energii elektrycznej, dystrybucja energii elektrycznej, linie energetyczne należące do tej spółki mają łączną długość ok. 277 tyś. kilometrów, świadczenie usług teleinformatycznych przez PGE Systemy energetyka jądrowa, PGE, wraz z Tauron, Enea oraz KGHM, we wrześniu 2012, zostało członkiem konsorcjum powołanego w celu budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. PGE – ekologiczne przesłanie na Youtubie PGE w swoich reklamach i filmikach promocyjnych bardzo podkreśla proekologiczność swoich działań. W prezentowanym spocie PGE chwali się swoimi osiągnięciami na tym polu, pokazując jak udaje im się pozytywnie wpłynąć na krajobraz. Więcej informacji o PGE Opinie o PGE Klienci Energi mogą już zapłacić za energię elektryczną poprzez błyskawiczny przelew internetowy. Firma uruchomiła usługę płatności online. To najszybszy i najwygodniejszy sposób opłacania faktur za energię w internecie. Płatności online dostępne są w elektronicznym Biurze Obsługi Klienta (eBOK) Energi przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, bez wychodzenia z domu, bez konieczności aktywacji i wypełniania formularzy z danymi. Płatności online polecane są szczególnie osobom korzystającym z usługi Rozliczeń Rzeczywistych. Oznacza to, że można samodzielnie sprawdzić stan licznika, podać wielkość zużycia poprzez eBOK i od razu wygodnie zapłacić należność. SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY European Energy pozyskało środki na budowę farmy wiatrowej Liskowo Rosja nakłada karę na Google’a Na plaży w Hajfie odkryto w wodzie rzymską moneta liczącą 1850 lat KOMENTARZE (0) Do artykułu: Energa: łatwiejsze płatności za energię przez internet POPULARNE Oszustom zależy, byśmy kliknęli w załączniki fałszywej faktury za prąd. - Zdziwiłam się, gdy otrzymałam e-maila z fakturą za energię elektryczną, z której wynikało, że muszę zapłacić 1556 zł - opowiada pani Elżbieta z Bydgoszczy. - Od razu wiedziałam, że to nie może być prawda. Po pierwsze, mam małe mieszkanie i nigdy nie zużywam tyle prądu, a po drugie inna firma mi go dostarcza. Z ciekawości chciałam kliknąć w pomarańczowe załączniki, ale coś mi podpowiedziało, że lepiej tego nie robić. W ostatnich dniach na skrzynki e-mailowe klientów w całym kraju, w naszym regionie, trafiają wiadomości zatytułowane "eFaktura za energię elektryczną (numer)". Pojawia się w nich informacja, że jest to e-faktura wystawiona przez PGE Polską Grupę Energetyczną. Tak wygląda fałszywa faktura za prąd: - Nie jesteśmy nadawcą tych wiadomości, a fałszywy e-mail może stanowić zagrożenie niebezpiecznym wirusem typu "trojan" - informuje PGE. - Apelujemy do wszystkich klientów, by dla bezpieczeństwa swojego sprzętu elektronicznego i znajdujących się na nim danych, nie otwierali tej wiadomości. Prawdziwe faktury są wysyłane przez Blue Media. W tym przypadku adres nadawcy to [email protected], natomiast tytuł wiadomości brzmi "Powiadomienie o wystawieniu nowego rachunku". Treść prawdziwego e-maila powinna zawierać numer faktury, datę jej wystawienia, termin płatności, numer konta, a także sugerowany tytuł płatności. Ponadto właściwy dokument zawiera logo Blue Media oraz PGE. "Trojan" instaluje się na komputerze klienta i podgląda, jakich używa haseł podczas logowania, np. na swoje konto internetowe. Później już niewiele trzeba, by z rachunku zginęły na klientów banków - jak uchronić się przed cyberatakiem?:[b]Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Wiemy, że z podatku trzeba się rozliczyć do końca kwietnia i to może być groźna pułapka. Owszem - z PIT za poprzedni rok, tak. Jest jednak wiele podatków, które trzeba płaciić zaraz po zajściu zdarzenia - a jeśli nawet korzystamy ze zwolnienia, to złożyć deklarację. Nie łudźmy się przy tym, że jeśli sprawy zaniechamy, ujdzie nam to na sucho. Wcześniej czy później dotrze do nas kontrola skarbowa - a po kwietniowym szczycie z PIT - właśnie teraz intensywnie zajmuje się ona innymi podatkami - i dopiero się zacznie! Jakie to podatki, jakie obowiązki - wszystko w naszym poradniku, sprawdź, by spać spokojnie! Warto wiedzieć, że według najnowszych wytycznych kontrole skarbowe mają się teraz najpilniej zająć - w przypadku zwykłych podatników - "szarą strefą online". Pod tym sformułowaniem kryje się dokładnie handel w Internecie na różnych platformach typu marketplace. Jeśli sprzedaliśmy tam coś, powinniśmy od tego zapłacić PIT - na określonych zasadach, o których szczegółowo jest też w tym zaś fiskus ma dane, że kupiliśmy coś wartościowego, to może pytać o dwie rzecz: dane sprzedającego, a w naszym przypadku - skąd mieliśmy pieniądze (z jakiego źródła) na ten zakup!W pułapkę podatkowych zaległości wpaść teraz jest łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej. Od kilka lat fiskus bowiem przyzwyczaja nas do tego, że rozlicza podatek – główny i najważniejszy dla zwykłych osób nie prowadzących biznesów – sam i automatycznie. Ale nie wszystkich podatków dochodowych to dotyczy. Uwaga więc na zdarzenia, które w naszym życiu powtarzają się regularnie, np. posiadanie psa czy sprzedaż przez internet, jak i z rzadka – darowizny czy sprzedaż łatwiej zapomnieć i popaść w kłopoty. Od kilku lat fiskus sam wypełnia za nas nasze zeznania roczne PIT więc tym bardziej przyzwyczailiśmy się do tego, że jeśli jakaś danina należy się urzędowi skarbowemu, to ten albo sam za nas ją ściągnie albo przynajmniej nas powiadomi - co najmniej o terminie i wysokości nic z tych rzeczy, Przepisy określonych ustaw - i to nie zawsze podatkowych = nakładają na nas określone obowiązki. I tym, że nie warto „zadzierać” z Urzędem Skarbowym chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Ale Ty śpisz spokojnie, bo regularnie i rzetelnie składasz deklaracje podatkowe, a potem dbasz, by w terminie uiścić ewentualną niedopłatę podatku. Tymczasem są takie podatki, o których możesz nawet nie wiedzieć, że dotyczą także Ciebie! Fiskus ma coraz lepsze narzędzia, by ustalić, że miałeś zobowiązanie, ale nie zapłaciłeś. I na dzień dobry zablokuje Ci konto bankowe, a to często przez drobiazg oznaczać może dopiero początek prawdziwych kłopotów...Właśnie wyprawiłeś przyjęcie weselne i goście obdarowali Cię gotówką? Możliwe, że nawet 20% tej kwoty powinno powędrować do fiskusa. Kupiłeś używany samochód? Jeśli w ciągu dwóch tygodni nie odprowadzisz podatku, stajesz się podejrzany o popełnienie przestępstwa albo wykroczenia skarbowego, za co grozi kara w wysokości od 1/10 do dwudziestokrotności minimalnego wynagrodzenia, czyli w bieżącym roku od 280 zł do 56 tys. zł!Podatki, o których mogłeś nie słyszeć, czyli jak nie narobić sobie długów w fiskusie przez swoją niewiedzęGdy nie wywiążesz się z podatkowych obowiązków, dodatkowo rośnie dług z powodu naliczanych odsetek. Konsekwencje powstania zaległości są więc niebagatelne, tymczasem wiele osób nawet nie jest świadomych, że takie zaległości posiada. Tego rodzaju zobowiązania, kiedy nagle zostaną ujawnione, są ogromnym ciosem, którego nasz budżet może nie udźwignąć, a to już prosta droga do utraty płynności finansowej i uwikłania się w długi. Przeczytaj, co warto wiedzieć o kilku mniej popularnych podatkach, aby uniknąć „przypadkowego” zadłużenia w Urzędzie podatkowy: sam musisz wiedzieć, płać bez wezwaniaPrzede wszystkim, należy sobie uświadomić, że o dopełnienie obowiązku podatkowego musimy zadbać sami, bez ponaglania ze strony Urzędu, a nieznajomość prawa czy roztargnienie nie są żadną wymówką:– Obowiązek podatkowy zostaje na nas nałożony automatycznie z chwilą wystąpienia określonych okoliczności, np. przyjęcia darowizny, podpisanie umowy kupna i Urząd nie będzie sam wzywał nas do opłacenia należności. To na nas nałożony jest prawny obowiązek złożenia deklaracji podatkowej w określonym terminie i we właściwym dla danego terenu urzędzie. Praktyka pokazuje, że niezapłacenie tego rodzaju podatków zdarza się nawet najbardziej solidnym płatnikom, bo w natłoku innych formalności związanych z ważnymi wydarzeniami w życiu, jak ślub czy długo wyczekiwane kupno auta, łatwo o tym zapomnieć. Tymczasem do podstawowej zaległości fiskus dolicza też odsetki już od pierwszego dnia zwłoki. Urząd może przeprowadzić wyrywkową kontrolę w każdym momencie, również kilka lat po wystąpieniu konieczności rozliczenia, a kiedy upomni się o pieniądze w słabszym dla naszego budżetu miesiącu, to może być dla nas początek poważnych problemów finansowych – mówi Katarzyna Wieliczko, ekspert Intrum. Wniosek o zawieszenie rat kredytu hipotecznego: od dziś, 29.... Oto, co trzeba wiedzieć o kilku ważnych, „nieznanych” podatkach, aby nie pogubić się w podatkowych meandrach i zachować czyste konto w od darowizny, czyli żeby ślubna koperta nie przyniosła pechaChoć nowożeńcy, świętując nowy etap swojego życia, raczej nie myślą w pierwszej kolejności o podatkach, to powinni wiedzieć, że gotówka i prezenty rzeczowe, które otrzymują z tej okazji są przedmiotem opodatkowaniaz tytułu darowizny. Podatek od prezentów ślubnych musimy zapłacić wtedy, gdy wartość wszystkich darowizn pochodzących od jednej osoby w ciągu 5 lat przekroczy ustalony limit. Limit ten jest uzależniony od stopnia pokrewieństwa darczyńcy względem obdarowanego.– Wiele młodych par, nawet jeśli wie o konieczności odprowadzenia podatku, odkłada to, ale dla dobra wspólnych finansów absolutnie nie warto z tym zwlekać. Choć fiskus nie zajrzy w koperty, to kiedy para za otrzymane pieniądze dokona większego zakupu albo wpłaci większą sumę na konto bankowe, Urząd Skarbowy może się zainteresować, skąd pochodzą fundusze. Jeśli wyjdzie na jaw, że są darowizną, od której nie odprowadzono należnego podatku, to urząd nałoży dotkliwą karę w wysokości 20% od niezgłoszonej kwoty. Początek małżeństwa to także początek wspólnej historii finansowej: plany na kupno domu, mieszkania czy samochodu. Nie warto zaczynać wspólnej przyszłości od wspólnego długu, który nam w tym przeszkodzi – podpowiada Katarzyna Wieliczko, ekspert mieć na uwadze, że opodatkowana jest nie cała kwota ślubnej darowizny, a jedynie nadwyżka przekraczająca podany limit. Ponadto konieczność odprowadzenia podatku od darowizn dotyczy nie tylko nowożeńców a każdego, kto został obdarowany kosztownym auto, płacisz podatek albo karęJeśli kupujesz samochód wprost z salonu albo używany, ale z komisu, który może wystawić Ci fakturę VAT, sprawa jest prosta: dokonujesz transakcji, opłacasz fakturę, która już zawiera podatek i to koniec formalności związanych z płatnością. Ale gdy kupujesz pojazd od osoby fizycznej, która nie prowadzi działalności gospodarczej, obowiązuje Cię samodzielne opłacenie podatku, wynoszącego 2% ceny nabycia podatku na podstawie deklaracji PCC-3 (podatek od czynności cywilnoprawnych).– Brak opłacenia podatku od zakupu auta to jedno z tych zaniedbań, które na naszych finansach mogą się zemścić szczególnie boleśnie, bowiem rozpiętość możliwych kar jest tu bardzo duża. Może się okazać, że kara wielokrotnie przekroczy wartość auta i nie będziemy w stanie spłacić jej od razu, a to już grozi powstaniem długu, z którym będziemy się borykać bardzo długo – zauważa Katarzyna Wieliczko, ekspert od sprzedanych używanych ubrań lub butówDzięki rosnącej popularności internetowych platform, dziś każdy może zostać sprzedawcą. Ale nie każdy wie, że sprzedaż nawet używanych rzeczy, takich jaki meble, ubrania czy stare książki, także może podlegać opodatkowaniu. Dzieje się tak, gdy przedmiot, który sprzedajemy jest naszą własnością krócej niż pół roku. W takiej sytuacji Urząd Skarbowy traktuje tę rzecz jak nową, a więc należy wykazać ją w deklaracji PIT 36 jako przychód ze zbycia rzeczy ruchomych. – Skala handlu internetowego jest coraz większa, więc i fiskus coraz dokładniej go monitoruje. Nie opłaca się ponosić ryzyka, że wpływy z nieopodatkowanej sprzedaży trafiające na nasze konto zwrócą uwagę urzędników. Tymczasem, nawet nie mając złych intencji, bardzo łatwo pogubić się co, ile i kiedy sprzedaliśmy i nieświadomie przekroczyć granicę dozwolonych kwot. Gdy zauważy to fiskus, rusza cała lawina kosztów do zapłaty: zaległy podatek, odsetki od niego, kary za niedopełnienie obowiązku podatkowego, a jeśli fiskus zakwalifikuje naszą sprzedaż jako działalność gospodarczą podlegającą rejestracji, dojdą do tego składki ZUS, liczone nie tylko od daty wykrycia sprawy, ale i wstecz. W grę wchodzi także zaniechanie konieczności ewidencjonowania sprzedaży przy zastosowaniu kasy rejestrującej. To już prawdziwa lawina kosztów, która w takiej kumulacji łatwo przeistacza się w długotrwały dług – komentuje Katarzyna Wieliczko, ekspert cztery łapyChoć tę daninę publiczną wprowadzono w Polsce ponad 30 lat temu, to wciąż niewiele osób wie o jej istnieniu. Decyzję, czy właściciele czworonogów są zobowiązani do jego zapłaty, podejmuje indywidualnie konkretna gmina. Dla niektórych zaskakujący może być fakt, że np. w stolicy ten podatek nie obowiązuje, ale już w niewielkim Zgierzu w woj. łódzkim jest faktem i wynosi 50 zł rocznie.– Podatek od posiadania psa jest o tyle kłopotliwy, że nie obowiązuje wszędzie, a tam, gdzie jest obligatoryjny, kryteria znacznie mogą się różnić między różnymi rejonami kraju. Jeśli nie zasięgniemy wiedzy, jakie regulacje w tym zakresie obowiązują na terenie danej gminy, może się okazać, że niespodziewanie narobiliśmy sobie długu momencie przeprowadzki – przestrzega Katarzyna Wieliczko, ekspert kliknij a dowiesz się więcej o podatku od w Urzędzie Skarbowym, nawet jeśli jest niewielkie, może bardzo utrudnić nam życie. Nie pozwólmy, by brak należytej wiedzy o naszych powinnościach skarbowych spowodował długi, które nieoczekiwanie spadną na nasze barki podczas kontroli ofertyMateriały promocyjne partnera Polak i rachunki za prąd, czyli wszystko stoi na głowie. „Płać z góry za to, co (może) zużyjesz”. Czy opłaca się zrezygnować z prognoz?Wkurza was kredytowanie firm energetycznych? Alternatywą dla rachunków wystawianych na podstawie prognoz zużycia prądu są rozliczenia comiesięczne albo liczniki przedpłatowe. Czy i jak można rozliczać się za faktyczne zużycie prądu? Kto może z mocy prawa wnioskować o darmową wymianę licznika na przedpłatowy? Sprawdzamy„Denerwuje mnie ciągłe płacenie za prąd na podstawie prognoz. Zwykle firma je zawyża, potem muszą robić korekty, a do tego jeszcze te faktury, które przychodzą raz na pół roku” – narzeka pan Łukasz w e-mailu. Nie on jeden, bo w ostatnim roku na skrzynkę e-pocztową „Subiektywnie o finansach” wpłynęło chyba z dziesięć podobnych pytań, skarg i również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]Czy można zmienić sposób rozliczeń na bardziej klarowny? Dane o zużycia prądu w domu to istna magma. Licznik automatycznie zlicza pobrane kilowatogodziny, raz „kręci się” szybciej, raz wolniej (w tych nowocześniejszych bieżące zużycie sygnalizuje częstotliwość migającej diody). Możemy się tylko domyślać w jakich godzinach zużywamy najwięcej prądu, nie mamy szans na wykres pokazujący dobowe zużycie. W dodatku jedynym łącznikiem między licznikiem a firmą energetyczną jest człowiek i jego wizualny odczyt stanu licznika. prognoza i szybka płatność. Za prąd płacimy z nawiązkąZdaniem analiz, które kiedyś przytaczała organizacja Forum Energii taki stan nie sprzyja oszczędzaniu prądu. Dopóki nie wiemy, że w danej chwili cały nasz pobór prądu kosztuje np. 1,5 zł za godzinę, to nie za bardzo też jesteśmy skłonni do oszczędzania. Jest jednak spora grupa konsumentów, którym nie jest obojętne to, ile płacą firmie energetycznej i czy kwoty przelewów są adekwatne do rzeczywistego też: Jakie oświetlenie wybrać do domu? I czy można zaoszczędzić idąc z duchem nowoczesności? LED kontra zwykłe żarówki czyli rewolucjaCzytaj też: Prąd drożeje na potęgę. Do akcji włącza się UOKiK i KNF. Czy czekają nas podwyżki? I jak możemy się przed nimi uchronić?Nie ma danych mówiących o tym, ile osób i w jakim trybie rozlicza się ze sprzedawcami i dystrybutorami prądu. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można założyć, że znakomita większość klientów rozlicza się w ten sposób, że dwa razy w roku dostaje fakturę z prognozą zużycia na następne sześć miesięcy, ale rachunki płaci co dwa taki zgniły kompromis między klientem a firmą energetyczną. Klient płaci według prognoz, a firma musi wysłać inkasenta, żeby zweryfikował nasze dlaczego miałbym płacić według prognoz, czyli zwykle z kilkunasto, a nawet kilkudziesięcioprocentową nawiązką, skoro odczyty licznika można robić tradycyjnie, co miesiąc. „To kredytowanie firm energetycznych. Dostają na jakiś czas do dyspozycji więcej pieniędzy od klientów” – piszą nam po wyjątkowo mroźnej zimie, kiedy dogrzewaliśmy się dodatkowym elektrycznym grzejnikiem, nie dość, że będziemy musieli dopłacić, to jeszcze wzrosną nam prognozy zużycia. Grzejnik olejowy o mocy 2900W potrafi w jedną noc zużyć prąd o wartości od kilku do kilkunastu złotych, w zależności od tego na jaki poziom ustawimy termostat. A jeśli następna zima nie będzie już tak mroźna, to i tak zapłacimy więcej, tyle że potem dostaniemy abonamentu w dystrybucji. Tutaj nie ma dyskusjiPrzejście na comiesięczne rozliczenia to komfort, a komfort ma swoją cenę. Jest to związane z wyższą miesięczną opłatą abonamentową, którą płacimy w rachunkach. O ile więcej zapłacimy? Liczniki są własnością firmy, która dystrybuuje prąd. W Polsce mamy pięć takich firm dystrybucyjnych: PGE, Energa, Enea, Tauron i Innogy. Ponieważ każda z tych firm jest na danym terenie monopolistą, wysokość opłaty abonamentowej jest zatwierdzana przez Urząd Regulacji Energetyki w te wynoszą: w przypadku Innogy Stoen Operator:rozliczenie miesięczne, płatność co miesiąc – 2,76 złrozliczenie co 6 miesięcy, płatność co 2 miesiące – 0,64 złrozliczenie co 12 miesięcy, płatność co 2 miesiące – 0,32 złDla porównania w PGE Dystrybucja:rozliczenie miesięczne, płatność co miesiąc – 5,9 złrozliczenie co 2 miesiące – 2,95 złrozliczenie co 6 miesięcy – 0,98 złCzy na tej podstawie można stwierdzić, która firma jest tańsza, a która droższa? Tylko pozornie, bo opłata abonamentowa jest jednym z wielu składników opłat za energię elektryczną (jest jeszcze np. opłata sieciowa, która też może być różna dla różnych wariantów terminów rozliczeń).Czytaj też: PGNiG pozazdrościł sprzedawcom prądu i kusi darmowym gazem. No, prawie. Gazek pod lupąCzytaj też: Czy opłaca się wziąć nocną taryfę na prąd? Case studyStawka handlowa od Sasa do LasaRachunek za energię elektryczną to de facto dwa rachunki – jeden za wspomnianą dystrybucję, czyli dostarczanie prąd po „drucie”, a drugi za sprzedaż tego prądu. Od 2007 r., kiedy nieco zliberalizowano rynek energetyczny w Polsce, możemy sobie zmienić sprzedawcę prądu. A konkurujące ze sobą firmy mogą tworzyć różne oferty. Niektóre z nich opisywaliśmy: np. prąd z pomocą fachowców, lekarza, czy z dodatkowym chcemy rozliczać się ze sprzedawcą prądu możliwie jak najczęściej, to również jemu – a nie tylko dystrybutorowi, czyli właścicielowi „drutów” – musimy zapłacić więcej. Zwykle to „więcej” jest zaszyte w tzw. opłacie handlowej. Jest ona doliczana do rachunku za zużyty opłaty handlowej trudno porównywać, bo czasem zaszyte są w niej różne dodatkowe produkty, takie jak ubezpieczenie assistance, pomoc fachowca itd. Może ona wynosić od kilku do kilkudziesięciu złotych miesięcznie w zależności od wybranego pakietu i częstotliwości rozliczania się. Ważna informacja – okresy rozliczeniowe za zużycie prądu muszą być takie same, jak za dystrybucję. Jeśli więc umawiamy się na rozliczenia comiesięczne, to taki wariant – z pełnymi konsekwencjami dla opłat abonamentowych – zastosują zarówno dystrybutor (właściciel „drutów”) jak i sprzedawca prąduCzytaj też: Przerażają Cię wysokie ceny paliw, a ruszasz właśnie w dłuższą trasę? Oto sześć sposobów na to, by Twój samochód palił mniejCzytaj też: Nasze sposoby na tańsze tankowanie, czyli jak zaoszczędzić 200 zł miesięcznie? I która stacja najtańsza? Ponad 40 gr. różnicy na litrze!Firmy tłumaczą, że odczyty na podstawie rzeczywistego, czyli comiesięcznego zużycia muszą być droższe, bo częściej musi nas odwiedzić inkasent. Można by to nawet zrozumieć, gdyby nie jeden szkopuł. Odczytów możemy dokonywać sami i przesyłać je firmie mailem albo przez telefon. Wtedy inkasent nie będzie miał więcej roboty niż zwykle. Raz na jakiś czas sprawdzi, czy aby nie zaniżamy naszego jakiś czas, czyli…? Niektórzy migali się od wizyty inkasenta nawet kilka lat i konsekwentnie zaniżali prognozy. Tak się nie da robić w nieskończoność i w końcu musi przyjść czas zapłaty. W przypadku niektórych klientów niedopłaty sięgały kilkunastu tysięcy z prognoz. Czy to się opłaca?Rozliczanie comiesięczne może być zatem droższe o kilka, kilkanaście a nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Czy to cena, którą warto zapłacić za możliwość uniknięcia dopłat raz na pół roku? To dyskusyjne. Aczkolwiek może to być dobra opcja dla tych, którzy wynajmują mieszkania – wyższą opłatę mogą sobie odbić w stawce czynszu, a przy okazji nie narażają najemców za opłaty nie swoich rachunków. Albo w przypadku coraz popularniejszego najmu krótkoterminowego (dla takich osób wymyślono też ofertę „Prąd w abonamencie”)Inny sposobem na obniżenie rachunków jest coś zupełnie odwrotnego, czyli przejście na rozliczanie się w… trybie 12-miesięcznym. Wtedy wysokość opłat manipulacyjnych (zarówno tych pobieranych przez właściciela „drutów”, jak i przez sprzedawcę prądu) wyraźnie spada. Różnica w porównaniu ze standardowymi procedurami wynosi nawet kilkudziesięciu złotych rocznie. Tyle, że wówczas trzeba mieć w domowym budżecie większą płynność finansową, bo wysokość rachunków trudniej zatem walczyć z zawyżonymi prognozami? Na szczęście tzw. „dokument prognozowy” nie jest wykonany ze spiżu. Możemy go modyfikować na dwa sposoby: po dobroci, czyli choćby e-mailem złożyć wniosek o obniżenie prognoz z takiego a takiego powodu. Jest szansa, że konsultant od razu wprowadzi zmiany i zostanie nam czekać tylko na aktualizację też działać bardziej zdecydowanie, czyli złożyć reklamację. Niestety, zwykle trzeba to robić tradycyjnie, czyli w najlepszym wypadku wydrukować i podpisać druk reklamacyjny, a następnie zeskanować i wysłać kto będzie w stanie dobrze oszacować, o ile nam się to zużycie obniży? Pojawia się ryzyko, że przestrzelimy i zamiast niedużej nadpłaty, będziemy mieć sporą niedopłatę. Zanim zaczniemy robić gwałtowne ruchy, oszacujmy pobór energii w naszym mieszkaniu, np. zerkajmy na licznik i sprawdzajmy ile zużyliśmy prądu w ciągu minionego dnia. Albo korzystajmy z kalkulatorów zużycia i debet, czyli licznik przedpłaconyIdealnym wręcz rozwiązaniem dla osób, które chcą mieć w nosie miesięczne faktury, prognozy i terminy płatności, są liczniki przedpłatowe. Takie cudo dostarcza nam prąd do mieszkania tylko w sytuacji, gdy doładujemy swoje konto. Zupełnie tak jak telefon na karty taką kwotą, jaka nam się podoba, bez oglądania się na miesiące i pory roku. Chce akurat wydać 150 zł na prąd, więc wydaję. Mam większy dopływ gotówki? To doładowuję od razu za cały rok z to działa? Zasada jest bardzo prosta – liczniki wyposażone są w klawiaturkę, a my po doładowaniu (musimy podać unikalny numer licznika) dostajemy na telefon kod, który należy wklepać. Można opłacać przelewem, za pośrednictwem strony firmy energetycznej albo przez pośrednika. Lepiej zrobić przelew, bo za inne kanały zapłacimy ok. 2 zł działa dopóty, dopóki na koncie są pieniądze. Kody sprzedawane są tylko do określonego licznika z określonym numerem i niemożliwe jest, aby dany kod wykorzystać w innym W awaryjnych sytuacjach, np. prądu zabraknie nam w długi weekend, banki przestaną działać, a telefon się wyczerpie, firmy oferują tzw. debet świąteczny. To nieduża porcja energii, którą możemy zużyć w sytuacji awaryjnej. W PGE to na przykład 30 z różnymi taryfami w zależności od godziny? To zależy od modelu. W niektórych przypadkach już w momencie doładowania deklarujemy, ile energii nabywamy na poszczególne strefy. Kiedy indziej liczniki pre-paid rozpoznają odpowiednią stawkę w zależności od strefy w której następuje zużycie oraz taryfy w jakiej odbiorca ma podpisaną też: Taryfa z gwarancją ceny o 20% niższej od najtańszej na rynku? Są już takie pomysły. Tutaj szczegóły, a tutaj nasze prześwietlenie tej oferty).Licznik pre-paid w prawie energetycznym. Kto go dostanie za darmo?To wszystko brzmi bardzo pięknie, ale z licznikami przedpłatowymi jest jeden, fundamentalny problem – firmy energetyczne nie są skore do ich montażu. Z informacji, które dostaliśmy wynika, że Energa ma takich liczników PGE – a Tauron – a Innogy – tylko 11 (słownie – jedenaście). Obecnie na życzenie (i to bezpłatnie) montuje je tylko innego w przypadku osób, które mają problemy finansowe? Prawo energetyczne mówi, że osobie, której przyznano dodatek mieszkaniowy przysługuje prawo do bezpłatnej wymiany licznika na przedpłatowy – wystarczy złożyć wniosek, a zakład energetyczny ma 21 dni na firma energetyczna też ma pewne uprawnienia z mocy prawa. Na przykład jeśli dwa razy w ciągu roku spóźnimy się z uregulowanie faktury, możemy zostać „uszczęśliwieni” przymusową wymianą licznika na tym dla zwykłych klientów licznik to dodatkowe koszty. Tak jak pisaliśmy w PGE jest to za darmo, ale w Enerdze montaż licznika 1-fazowego (do słabszych instalacji) kosztuje 480 zł przy płatności jednorazowej, albo 12,3 zł przy rozłożeniu na 48 rat. Licznik 3-fazowy to już wydatek 762 zł albo 20,9 zł miesięcznie przez 4 pre-paid również podlega kontroli inkasenta – tak na wszelki wypadek żeby sprawdzić, czy ktoś w nim nie manipulował. W związku z tym nie możemy liczyć na obniżkę opłaty abonamentowej – kilka złotych idzie w parze z licznikiemCzy to wydatek, który nam się zwróci? Czy faktycznie rezygnacja z prognoz to gra warta świeczki? Jeśli liczniki pre-paid byłby powszechnie dostępne, a korzystanie z nich nie było obwarowane opłatami i prowizjami za doładowania, to doskonały sposób na kontrolę domowych rachunków. W innym przypadku rozliczanie się za bieżące zużycie jest problematyczne – nie dość, że często samemu trzeba spisywać licznik, to jeszcze za do może trzeba brać przykład z innych krajów? Okazuje się, że kluczem do rzeczywistego pomiaru mogłyby być tzw. inteligentne liczniki prądu. Ich inteligencja polega na stałej łączności z firmą dystrybucyjną – licznik co kwadrans wysyła informację o aktualnym poborze temu możemy np. przyjrzeć się jak godzinowo rozkłada się zużycie prądu w naszym domu. Wiąże się też z tym problem natury związanej z ochroną danych osobowych – wysłanie niemalże „na żywo” informacji o zużyciu pozwala pomóc stwierdzić, czy jesteśmy akurat w domu, czy nie (i przy okazji poznać nasz tryb życia).Na razie takich liczników jest jak na lekarstwo, najwięcej ma ich właśnie Energa, choć do 2020 r. teoretycznie powinniśmy 8 na 10 liczników powinno być już inteligentnych. naszego eksperta, Sylwii Walterskiej z firmy Fortum: Rozliczenia w oparciu o rzeczywiste zużycie są dominującym modelem na rynkach gdzie skutecznie działają liczniki zdalnego odczytu, np. w Finlandii czy Norwegii. Natomiast w wielu krajach są one jednym z dostępnych sposobów, często dostępnym w wybranych ofertach lub za dodatkową opłatą Największe ograniczenie dla rozwoju rozliczeń rzeczywistych w Polsce stanowi brak preferencji dla takiego modelu zarówno ze strony regulatora (Urzędu Regulacji Energetyki) jak i Operatorów Systemu Dystrybucyjnego (czyli pięciu grup energetycznych, które są właścicielami infrastruktury przesyłowej, tzw. „drutów”), którzy odpowiadają za instalację liczników zdalnego odczytu oraz późniejsze poprawne ich odczytywanie i przekazywanie danych zdjęcia: problem z firmą energetyczną albo innym dostawcę mediów? Napisz do mnie e-maila, spróbuję pomóc. Czekam pod adresem: @ porad dla czytelników „Subiektywnie o finansach” w sferze oszczędzania na domowych rachunkach jest fiński dostawca prądu i gazu Fortum, który oferuje prąd w stałym abonamencie (tutaj szczegóły, a tutaj nasze prześwietlenie tej oferty) oraz „Włącz prąd zawsze 20% taniej”, czyli taryfę z gwarancją ceny o 20% niższej od najtańszej na rynku (tutaj szczegóły, a tutaj nasze prześwietlenie tej oferty).

jak zapłacić za prąd przez internet pge