Kiedy Jonasz znalazł się w wodzie, połknęła go wielka ryba. Jednak nie zginął. Przebywał w jej brzuchu trzy dni i trzy noce. Bardzo żałował, że nie posłuchał Jehowy i nie poszedł do Niniwy. I wiesz, co zrobił? Zaczął prosić Jehowę o pomoc. Bóg więc sprawił, że ryba wypluła proroka na brzeg.
Pod wodzą Jozuego Izraelici podbijają ziemię Kanaan. Jehowa za pośrednictwem sędziów wyzwala swój lud z jarzma wrogów. SETKI lat przed wejściem Izraelitów do Kanaanu Jehowa obiecał tę krainę potomkom Abrahama. Teraz pod wodzą Jozuego Izraelici stanęli u wrót Ziemi Obiecanej. Ponieważ Kananejczycy na wielką skalę dopuszczali
Telewizja satelitarna w hotelach – dlaczego to kluczowy element zadowolenia gości? Dowiedz się, jak nowoczesne telewizory hotelowe z wbudowanym odbiornikiem satelitarnym mogą zrewolucjonizować ofertę Twojego obiektu i dlaczego multiswitch staje się sercem nowoczesnych systemów telewizyjnych w hotelarstwie!
W 2021 roku firm turystycznych nie będzie stać na duże promocje. A koszty wzrosną i na przykład rezerwacje hotelowe będą o 10 proc. droższe.
Dubai Marina, Plaża JBR, Palma Jumeirah, Mall of the Emirates, Plaża Jumeirah, Dubai Mall, Burj Khalifa, Plaża La Mer, Meczet Jumeirah, Muzeum Etihad, Al Fahidi, Dubai Frame, Dubai Creek. Co zobaczyć w Dubaju, jak zwiedzać, co jeść i gdzie szukać hotelu. Wszystko o wakacjach w mieście Dubaj na własną rękę!
Ale na tym nie poprzestaje — pomaga nam znosić nasze cierpienia ( Filipian 4:12, 13 ). Bóg położy kres cierpieniom każdego człowieka. Biblia uczy, że Bóg usunie cierpienia z naszej planety. Za pomocą swojego niebiańskiego Królestwa radykalnie odmieni położenie ludzi — oczywiście na lepsze. Według biblijnego zapewnienia
SGaWRgj. 7 czerwca 2008, 00:00 Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę W niemieckim Heidelbergu powstanie park rozrywki o tematyce biblijnej, w którym stanie restauracja w kształcie Wieży Babel oraz Arka Noego. Projekt szwajcarskiej firmy Genesis Land od razu wzbudził kontrowersje wśród lokalnej społeczności. W parku mają bowiem być silnie zaakcentowane motywy odrzucające teorię ewolucji Darwina - pisze DZIENNIK. "To przedsięwzięcie, które nie ma nic wspólnego z naukowymi teoriami, nie będzie przez nas poparte" - powiedział radny Heidelbergu Raban von der Malsburg. Wtórują mu miejscowi duchowni, którzy zarzucają, że projekt parku jest komercyjnym wykorzystywaniem religii. Inwestycja, której otwarcie zaplanowano na 2012 rok, będzie trudna do realizacji - ma pochłonąć aż 120 milionów euro. Religijne miasteczko zajmie powierzchnię 50 hektarów, czyli 70 boisk piłkarskich. 40 obiektów będzie podzielonych na trzy grupy. Pierwsza będzie obejmować okres przedpotopowy, druga Stary Testament, a ostatnia zilustruje epokę życia Jezusa. Park będzie miał kształt kwadratu, a każdy z jego rogów zostanie udekorowany motywem czterech biblijnych żywiołów: ziemi, wody, powietrza i ognia. W Heidelbergu turyści będą mogli również zobaczyć, jak wyglądała Jerozolima za czasów Chrystusa. Rozrywkę mają zapewnić im dwie kolejki górskie czy wizyty w rzymskim amfiteatrze. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
W ostatnich dniach miałem kilka telefonów z pytaniami: - Pod szkołą, w szpitalu pojawili się ludzie, którzy rozdają Biblie. To są jacyś Gedeonici. Co robić? Przede wszystkim nie panikować. Przecież rozdają Pismo Święte! A potem trzeba chwili na pewne uspokojenie i spokojną refleksję. Kim są owi Gedeonici? To Międzynarodowe Stowarzyszenie wyrosłe i zakorzenione w teologii protestanckiej. Celem ich działalności jest popularyzacja Biblii, którą najczęściej rozdają bezpłatnie. Robią to w hotelach, szkołach, zakładach karnych i innych instytucjach. Gedeonici powstali w 1899 r. w Boscobel, w amerykańskim stanie Wisconsin. Dotarli do niemal 150 krajów, gdzie rozdali około 600 milionów egzemplarzy Nowego Testamentu. W Polsce rozdali około miliona egzemplarzy. Nie można odmówić im gorliwości i ofiarności. Protestanckie wydania Biblii są niemal identyczne z Pismem Świętym, którym posługujemy się w Kościele katolickim. Czym się różnią? O tym za chwilę. Ja sam jeszcze w czasie studiów w seminarium w latach 80. minionego stulecia korzystałem z takiej Biblii, bo nie miałem szans na kupno Pisma Świętego w kanonie ksiąg katolickich. Komunistyczne limity papieru nie pozwalały na druk Pisma Świętego, który pozwoliłby na pełne zaspokojenie rynkowej podaży. Przez pięć lat uczyłem się Biblii i czytałem ją, korzystając z okrojonej protestanckiej wersji. Dopiero na ostatnim, szóstym roku studiów udało mi się kupić Pismo Święte w pełnym katolickim wydaniu - tak dobrze znaną nam Biblię Tysiąclecia. Czego więc brak w Biblii Gedeonitów? Otwórzmy Ewangelię wg św. Marka na ostatnim, szesnastym rozdziale, i policzmy wiersze. Jeśli nie ma ich tam dwudziestu, a jest ich niespełna dziesięć, to mamy pierwsze zasadnicze uszczuplenie. Kolejne to poszczególne wiersze na przykład w Ewangelii wg św. Jana. Zapewne nie ma ich, skoro nie ma pełnego zakończenia wspomnianej Markowej Ewangelii. A jeśli mamy w ręku pełną Biblię, czyli Stary i Nowy Testament, to w kanonie Starego Testamentu zabraknie tych siedmiu Ksiąg: dwóch Machabejskich, Mądrości, Syracha, Tobiasza, Judyty i Barucha. Korzystać więc z Biblii rozdawanej przez Gedonitów? Jeśli nie mamy innej możliwości, to oczywiście tak. Ale jeśli już korzystamy, to ze świadomością, że ich propozycja nie do końca zgadza się z Biblią Kościoła katolickiego. Może więc lepiej nabyć Biblię Tysiąclecia czy Biblię Paulistów i mieć pewność, że tekst nie jest uszczuplony. «« | « | 1 | » | »»
Artykuł najwyższy-lider-limit'>Ponieważ Gideonowie je tam umieścili!Biblia Gedeona nie jest jakąś specjalną wersją lub tłumaczeniem Biblii, które hotele naprawdę lubią (książki są zwykle zwykłymi starymi wersjami Króla Jakuba); są nazwane od grupy, która je International powstało w 1898 roku, kiedy dwaj podróżujący biznesmeni, John H. Nicholson i Samuel E. Hill, przybyli na noc do zatłoczonego hotelu Central w Boscobel w stanie nigdy się nie spotkali, ale został tylko jeden pokój dwuosobowy, więc postanowili się nim dzielić. Mężczyźni zaczęli rozmawiać i odkryli, że mają wspólną wiarę i oboje bawili się pomysłem utworzenia ewangelicznego stowarzyszenia dla chrześcijańskich między cro magnon a neandertalczykiem Postanowili spróbować razem. W następnym roku zwołali spotkanie dla mężczyzn, którzy byli zainteresowani połączeniem się w celu „wzajemnego uznania, osobistej ewangelizacji i zjednoczonej służby dla Pana”. Tylko jedna osoba pojawiła się na tym spotkaniu — William J. Knights, który zasugerował, aby nazwać swoją organizację imieniem Gideona, starotestamentowego sędziego, który poprowadził małą grupę ludzi do pokonania znacznie większej miarę rozwoju grupy w ciągu pierwszych kilku lat większość nowych członków stanowili mężczyźni, którzy często podróżowali do pracy i spędzali wiele nocy w pokojach hotelowych. Zastanawiali się, w jaki sposób mogliby być skuteczniejszymi świadkami Chrystusa w drodze, i wpadli na pomysł dostarczania Biblii do hoteli. Mogli z nich korzystać nie tylko członkowie Gideonów podczas podróży po kraju, ale także wypożyczeni przez innych potrzebujących ich gości. Zaczęli od hotelu Superior w Superior w stanie Montana, a następnie postanowili umieścić Biblię w każdym pokoju hotelowym w Ameryce. Od 1908 roku rozprowadzili ponad 1,7 miliarda Biblii, wychodząc poza Stany Zjednoczone do ponad 190 innych ichGedeonowie sami nie chodzą od pokoju do pokoju, wsuwając książki na szafki nocne jak biblijne elfy. Kiedy hotel zostanie otwarty, lokalni członkowie Gideons przedstawią Biblię dyrektorowi generalnemu hotelu podczas małej ceremonii, a następnie przekażą wystarczającą liczbę książek dla każdego pokoju i kilka dodatków do personelu sprzątającego. Oprócz pokoi hotelowych Gideoni przekazują Biblie także bazom wojskowym, szpitalom, domom opieki, więzieniom i studentom na kampusach uniwersyteckich. Każda rozdawana Biblia jest bezpłatna, a projekt jest w całości finansowany z darowizn na rzecz grupy. Gideonowie zastąpią również wszelkie książki, które zaginą lub się zużyją, a grupa twierdzi, że książki mają średnio sześć lat życia. Nie tracą formy, gdy ludzie ignorują zasadę „nie kradnij”, jeśli chodzi o Biblię. Wolą po prostu wziąć książkę, jeśli tak bardzo jej się na sukcesie projektu Biblii Gideona – według własnych statystyk grupy, 25% osób, które zameldują się w pokoju hotelowym, przeczyta umieszczoną tam Biblię – inne grupy religijne zaczęły rozpowszechniać własną, bezpłatną literaturę w hotelach. Sieć hoteli Marriott, założona przez mormona, umieszcza Księgę Mormona w wielu swoich pokojach, a wiele hoteli oferuje również książki buddyjskie, hinduskie, chrześcijańskiego naukowca lub scjentologa wraz ze standardową Biblią Gedeona.
Opublikowano: | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świataLiczba wyświetleń: 272Seria eksplozji na Sri Lance. Są ofiary śmiertelne i ranni. Policja informuje, że doszło do 8 eksplozji w trzech kościołach i trzech hotelach.[SN]Jak informują lokalne media, w stolicy kraju doszło do trzech wybuchów w pięciogwiazdkowych hotelach Shangri-La, Kingsbury i Cinnnamon Grand Hotel w Kolombo. Jeszcze do trzech wybuchów doszło w kościele św. Antoniego w Kolombo, a także w świątyniach w Negombo i w Batticaloa. Wybuchy odnotowano w dwóch innych miejscach.[SN]Pierwszy został zaatakowany kościół Św. Antoniego w Kolombo oraz Św. Sebastiana w Negombo a następnie Zion Church w Batticaloa. W eksplozjach zginęło co najmniej 207 osób, a 400 zostało rannych. 45 osób zostało zabitych w ataku na kościoły i hotele w Kolombo. 67 osób zginęło w atakach w Negombo. 25 osób zostało zabitych podczas ataku na kościół w Batticaloa. Wśród zabitych są także Brytyjczycy, Amerykanie, Holendrzy i Japończycy.[SN][B]W internecie pojawiło się nagranie wideo, na którym uwieczniono moment wybuchu w kościele św. Antoniego w Kochchikade na Sri Lance. Na nagraniu z rejestratora widać, jak po wybuchu budynek spowijają kłęby gęstego dymu.[SN]Źródła w służbach bezpieczeństwa podały, że do wybuchów doszło prawie jednocześnie w ośmiu miejscach. Jak informuje Sky News, za co najmniej dwie eksplozje odpowiadali zamachowcy samobójcy. Jak dotąd żadna organizacja terrorystyczna nie przyznała się do przeprowadzenia ataków.[SN]Seria wybuchów, do których doszło dzisiaj na Sri Lance mogły być dziełem zamachowców samobójców – informuje lokalna gazeta „Daily Mirror”, powołując się na źródło zaznajomione z sytuacją. Ze wstępnych rezultatów śledztwa wynika, że dwie osoby 20 kwietnia zameldowały się w hotelu Shangri-La, w którym miała miejsce jedna z eksplozji. Kamery monitoringu zarejestrowały moment detonacji bomb w hotelowej kawiarni i na korytarzu. Śledczy przypuszczają, że użyto materiału wybuchowego C-4. Jeszcze nie ustalono, z jakiego kraju pochodzą podejrzewani. W tej sprawie toczy się postępowania.[B]Premier Sri Lanki zwołał specjalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jednocześnie potępił sprawców na Twitterze: „Zdecydowanie potępiam dzisiejsze tchórzliwe ataki na nasz naród. Apeluję do Lankijczyków, aby byli zjednoczeni i silni w tym tragicznym czasie” – napisał. Prezydent Maithripala Sirisena natomiast wydał oświadczenie, w którym wzywa obywateli do zachowania spokoju.[S]Władze Sri Lanki zamierzają wprowadzić godzinę policyjną od 18:00 w niedzielę do 06:00 w poniedziałek – poinformowała telewizja News 1ST.[SN]Dziesięć dni wcześniej AFP informowała o planowanych atakach w kluczowych dla chrześcijan miejscach. 11 kwietnia szef policji Pujuth Jaysundara wystosował operacyjne ostrzeżenie do wysokich rangą oficerów, że „zagraniczna agencja wywiadowcza donosi, że NTJ (National Thowheeth Jama’ath) planuje samobójcze ataki w kościołach”.[B]Sri Lanka jest w większości buddyjskim krajem, katolicy stanowią tam około 7 procent populacji.[S]Polskie MSZ wydało specjalne oświadczenie: „W związku z atakami terrorystycznymi na Sri Lance #MSZ RP apeluje do wszystkich przebywających tam obywateli Polski o zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie zgromadzeń”. Ponadto polskie MSZ oficjalnie potępiło ataki i poinformowało, że obecnie trwa procedura, która ma za zadanie ustalić, czy Polacy także byli ofiarami dokonanych zamachów.[PE]Źródła: [1] [2] [3] [4] [SN], [B], [S], [PE] Kompilacja 7 wiadomości: TAGI: Sri Lanka, zamach terrorystycznyPoznaj plan rządu!OD ADMINISTRATORA PORTALUHej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.
„Tysiącgwiazdkowy hotel” OD NASZEGO KORESPONDENTA Z FRANCJI WIELE osób, podobnie jak ja, chętnie zrezygnowałoby z pobytu w czterogwiazdkowym hotelu w zamian za nocleg na pustyni i możliwość podziwiania rozgwieżdżonego nieba. Tak właśnie się czułem po wspaniałej wycieczce na południe Tunezji. Korzystałem tam z wygód „tysiącgwiazdkowego hotelu” — pustynnego namiotu nomady. W ciągu dziejów miliony ludzi w tak odległych od siebie miejscach, jak azjatyckie stepy, Sahara i Ameryka Północna mieszkało w „tysiącgwiazdkowych hotelach”. Chociaż w ostatnim stuleciu wiele plemion zmuszono do zaniechania koczowniczego trybu życia, tysiące nomadów w dalszym ciągu wędruje po pustyniach. Ich powszechnie znana gościnność sprawia, że spędzony z nimi dzień to niezapomniane przeżycie. „Domy z sierści” Aby odwiedzić obóz koczowniczy, zwany w Afryce Północnej douar, wybrałem się z przewodnikiem na pustynię starym landroverem. Napotkanych pasterzy pytamy o drogę. Po pewnym czasie w oddali zarysowują się kontury kilku ciemnobrunatnych namiotów. Gdy wysiadamy z samochodu, oszałamia nas głęboka cisza pustyni, o której beduini mawiają, że oczyszcza umysł. Gospodarz serdecznie nas wita i zaprasza pod swój dach. Namiot ma około 12 metrów długości, 5 metrów szerokości i 2 metrów wysokości. Wchodzimy do części przygotowanej dla mężczyzn oraz gości i siadamy na pięknych dywanach. Druga strona namiotu, oddzielona podczas wizyty nieznajomych zasłoną, przeznaczona jest dla rodziny i tam przyrządza się potrawy. Gdy rozmawiamy, uprzejma gospodyni przynosi nam tradycyjną herbatę miętową. W tym samym czasie córki w kuchennej części namiotu zagniatają ciasto na przepyszne placki. Piecze się je na ognisku w glinianym naczyniu. W trakcie rozmowy pytam, jak wykonuje się dach i ściany namiotu. Gospodarz bardzo się cieszy, że mnie to interesuje. Użyta do tego celu płachta nie jest zrobiona z pojedynczego kawałka tkaniny, lecz z kilku zszytych razem pasów o długości około 15 metrów i szerokości 50 centymetrów. Na pokrycie większych namiotów potrzeba 12 lub 13 pasów. Jak się je wytwarza? Widzę, jak w słoneczne popołudnie jedna z córek gospodarza siedzi przed namiotem na piasku. Posługując się wrzecionem, zręcznie przędzie z sierści zwierząt grubą nić, z której później na krosnach tka się długie pasy materiału. Luźny splot zapewnia dobrą wentylację. Ale gdy pada deszcz, nici pęcznieją i tkanina staje się wodoodporna. Arabskie wyrażenie bait esz-szaar, dosłownie „dom z sierści”, jest bez wątpienia nader stosownym określeniem namiotu. Dbanie o namiot Jak długo służy taki namiot? Nomadzi bardzo dbają o swe pustynne domy. Gospodarz wyjaśnia, że każdego roku kobiety w jego rodzinie tkają co najmniej jeden pas materiału i zazwyczaj wymieniają najbardziej zużyty. Tak więc płachtę z ośmiu takich części całkowicie odnawia się co osiem lat. W niektórych miejscach pasów się nie zszywa, by móc je później obrócić na drugą stronę, która jest w lepszym stanie. W jaki sposób namiot jest podparty? Centralną część podtrzymują cztery słupy wykonane przeważnie z drewna moreli zwyczajnej, przy czym dwa środkowe mają jakieś 2,5 metra długości. Jeden koniec każdego słupa wkopuje się w ziemię, a drugi łączy z ozdobną deską kalenicową o długości 45—60 centymetrów. Deska ta jest lekko wygięta, co nadaje górnej części namiotu wygląd wielbłądziego garbu. Boczne ściany i tył namiotu wsparte są na kilku krótszych drążkach. Wychodzimy na zewnątrz, żeby zobaczyć, jak całość jest rozpięta. Od płacht odchodzą linki skręcone z koziej sierści, których końce przymocowane są do ziemi. Z tyłu namiotu gęsto poukładane suche krzewy tworzą ogrodzenie chroniące przed dzikimi zwierzętami. W pobliżu przywiązany jest osioł, a trochę dalej w zagrodzie znajduje się stado owiec i kóz, którego doglądają córki gospodarza. Prosty styl życia Placki są już gotowe i z aromatyczną oliwą z oliwek smakują wyśmienicie. Rozglądam się dookoła i jestem pod wrażeniem prostoty koczowniczego trybu życia. Na całe wyposażenie namiotu składa się drewniana skrzynia oraz kilka utkanych worków, dywanów i koców. Córki gospodarza z dumą pokazują mi proste sprzęty do gręplowania i przędzenia wełny. Oprócz tego mają niewiele dobytku. Przypomina mi to mądre spostrzeżenie Dawida — pasterza i poety — który przez jakiś czas mieszkał w namiotach: „Gromadzi się rzeczy, a nie wiadomo, kto będzie je zbierał” (Psalm 39:6). Wielu nomadów — zapewne zainspirowanych pięknem otoczenia — układa wiersze i chętnie uczestniczy w konkursach poetyckich. Bardzo też lubią opowiadania i przysłowia. Ja przytaczam niektóre przysłowia z Pisma Świętego. Jest w nich zawarta niedościgła mądrość „Kogoś, kto rozpościera niebiosa jak delikatną gazę, kto je rozpina jak namiot, by w nim mieszkać” (Izajasza 40:22). Nadszedł czas, żeby pożegnać się z moimi gospodarzami. Serdecznie dziękuję im za gościnę i zastanawiam się, kiedy znów będę miał okazję spędzić czas w tak urokliwym „tysiącgwiazdkowym hotelu”. [Ilustracja na stronie 26] Pieczenie placków na ognisku [Prawa własności do ilustracji, strona 26] Musée du Sahara à Douz, avec l’aimable autorisation de l’Agence de mise en valeur du patrimoine et de promotion culturelle de Tunisie; wielbłądy: ZEFA/
biblia w hotelach dlaczego